To jakiś absurd że nie mam z kim pogadać. Idę może brat coś robi to z nim pogadać coś. Przydało by się gdzieś wysrać swoj gorzkie żale ale tego to nikt nie będzie słuchał na sto procent. No ale do psychiatryka na jesień albo po nowym roku trzeba.
smutne tak zniszczyc sobie życie przez porady/obiecanki które miały być pewniakiem. Zniszczyć sobie zdrowie i brnąć dalej w pewniaki bo przecież to pewne