@deiceberg: mój nie bił, nie robił awantur, tylko bawił się ze mną czasem trochę (jako jedyny) i chwilę potem szedł spać. Czasem się upijał na smutno i z perspektywy czasu dawał mi bardzo dobre życiowe porady.
Widzialem psa, ktory sie podcieral. Zwyczajnie polozyl tylek na trawie i tak smieszkie przecigal nim podciagajac sie lapami. Pewnie uznal, ze cos tam mu zostalo.
@deiceberg: ja nigdy nie obejrzałem takich gówien jak te ekipy czy jakieś bungge na kiju a o ich istnieniu wiem jedynie wiem z p---------a wykopków, za stary jestem na takie coś jedyne co kark by mi z żenady zesztywniał patrząc na ich wypociny