tl;dr
firma mi wstawiała wczoraj okna i miałem łącznie 4 telefony od spółdzielni mieszkaniowej i od spółki od której wynajmuje
Godzina 7:00- Panowie wchodzą montować okna, zostawiam klucze i jadę zjeść sobie śniadanko, godzina 8:00 pierwszy telefon od zarządcy budynku z pytaniem, czy mam zgodę na wymianę okien. Mówię grzecznie, że zgoda została wysłana do spółki, od której wynajmuję mieszkanie, zaczyna mówić podniesionym głosem, że powinienem do nich złożyć pismo. Odpowiedziałem, że moją stroną
firma mi wstawiała wczoraj okna i miałem łącznie 4 telefony od spółdzielni mieszkaniowej i od spółki od której wynajmuje
Godzina 7:00- Panowie wchodzą montować okna, zostawiam klucze i jadę zjeść sobie śniadanko, godzina 8:00 pierwszy telefon od zarządcy budynku z pytaniem, czy mam zgodę na wymianę okien. Mówię grzecznie, że zgoda została wysłana do spółki, od której wynajmuję mieszkanie, zaczyna mówić podniesionym głosem, że powinienem do nich złożyć pismo. Odpowiedziałem, że moją stroną


Rozglądam się za autem i... jest dramat. Mam kilka doradców i każdy z nich w inną stronę- francuzy/ vagi, tylko z Niemiec/ tylko krajowy, młodszy ale bieda wersja/ starszy, ale dobrze wyposażony. Dlatego rozwalę sobie głowę jeszcze bardziej i posłucham większej ilości osób (╯°□°)╯︵ ┻━┻
Co byście Wy doradzili patrząc na moje, chyba nie jakoś bardzo wygórowane