@Fearaneruial: Jakoś raz na początku, gdy żona załatwiała jakieś papiery, ktoś ze straży granicznej się pojawił i ponoć sprawdzali szczoteczki, oglądali zdjęcia z wesela. Mnie wtedy akurat w domu nie było. Od tego czasu nikogo nie było. Warto może wspomnieć, że nasz ślub to nie był pic na wode :) Normalna para i normalny ślub po 4 latach związku. Co do obywatelstwa to z tego co pamiętam, może je żona dostać
@Hippopoto: Wszystko zapewne zależy od kobiety. W przypadku mojej żony nie widzę praktycznie żadnych różnic kulturowych. Ona już sporo lat w PL, na studia przyjechała więc zdążyła się wdrożyć w polską "kulturę" :) Różnicę wobec polskiej kultury widzę w podejściu do religii i świąt. Na ukr mają fest na to #!$%@? co mi akurat bardzo odpowiada. A stereotypy to stereotypy, u mnie było wszystko po "polsku", bez ułatwień itd.