@cosmicspell@cosmicspell Ciężko was traktować poważnie, czytając teorie, które tutaj rozpowszechniacie. Obwiniacie wszystko i wszystkich za swoje nieudane życie (gdzie najbardziej obrywa się kobietom). Nie mówię oczywiście o wszystkich "przegrywach", ale duża część waszej społeczności jest toksyczna i to oni pracują na opinię o was. Chcecie, żeby inni was szanowali, a sami szerzycie nienawiść i gardzicie innymi.
@cosmicspell: Też tak mam Pasję niby posiadam, ale jak tylko widzę kogoś z tą samą pasją i jest ode mnie lepszy, to mnie jakiś taki w---w wewnętrzny ogarnia i frustracja ehh
@cosmicspell: Dokładnie kolego, sam starałem się znaleźć w różnego rodzaju social mediach przykład jakiegoś kolesia, który tak dramatycznie przesrał wspomniany przez ciebie okres i jakoś udało mu się z tego wyjść na prostą, ale niestety nie udało mi się. Po prostu pociąg już odjechał i nie ma co się łudzić - w takim przypadku potrzebny jest prawdziwy cud.
@cosmicspell: ja właśnie wracam do treningów. Przestałem trenować bo miałem fajny płaszcz który kupiłem na promocji i zaczął robić się ciasny, a trochę nie chce żeby był całkowicie za mały. No ale nie muszę chodzić w płaszczu
@cosmicspell: podobnie jak ja, zmeczony jestem zyciem ehh nie wiem na czym ta socjalizacja miałaby polegać. Jak tylko wyjde z domu skazany jestem wyłącznie na siebie.
@cosmicspell: tez, tylko zrozumialem ze obrałem zla ścieżkę do tej pory, meczylo mnie wszystko i neet pozwala spojrzeć z szerszej perspektywy na to jak wygląda cale moje zycie. Praca w kolchozie to samobojstwo dla duszy i intelektu wiec nie zaluje ale przyjdzie czas na pewne decyzje. Obejrzalem mase filmów przez ten czas, czytam, zwiedzalem okolice. Sfera towarzyska zawsze była martwa i zylem poza społeczeństwem nawet jak pracowalem więc to nic
@cosmicspell: Ja przestałem nawet wychodzić z łóżka. Chodzę tylko na studia, bo inaczej starzy by mnie wywalili z domu. Nie ma sensu nigdzie wychodzić i patrzeć, że ludzie dookoła nie są samotni.
@Kamilo67: ja nie mam żadnych kontaktów z ludźmi poza moją najbliższą rodziną z którą mieszkam. nie pracuję ani nie studiuję, większość czasu spędzam zamknięty w swoim pokoju słuchając muzyki, z domu wychodzę tylko, żeby chodzić po okolicznych lasach., tak wygląda moje życie. straciłem chęci do samorealizacji i socjalizowania się, po prostu nie mam chęci uczestniczenia w życiu społeczeństwa