
chodzacy_internet
4 lata przejeździłem nimi, po 80km dziennie i tyle przygód co w nich doświadczyłem to nikt chyba nie miał. Dla mnie najwygodniejsze były te ze starymi bordowymi siedzeniami, były mięciutkie a w zimę przyjemnie się nagrzewały. Plastików były 2 rodzaje, takie wyprofilowane, które były aż za głowę to jeszcze szło przeboleć, ale były takie do ramion, krótkie. To dopiero były niewygodne s-----s*ny :D Jak pociąg był pełen ludzi to każdy się głowami
