Ja tam lubię Sołtysową. Zraziła mnie nieco do siebie tym pytaniem o danie szczęścia xD było mi przykro, że jej córka musi to oglądać. Ale rozczula mnie jej szczerość (np. łzy przy życzeniach) i prostolinijność. Dopóki nie daje się jej okazji żeby jej wiejskość wyszła na wierzch to baba ma naprawdę łeb na karku. Widać po jej twarzy, że tam mimo wszystko zachodzą procesy myślowe. Najbardziej mi zaimponowała jak umiała się powstrzymać
#bigbrother