#przegryw
Mam prawie 30 lat i jestem najwiekszym przegrywem jakiego znam. Moje zycie od czasow 15-18 roku zycia to spirala w dol, ciagle swiadome lub nie kopanie dolka w dol pod soba. Od zawsze bieda w domu, rodzice ktorzy jedyne czego potrafili nauczyc to madrosci(ale takiej srednio pomocnej zyciowo praktycznie) i dobroci do swiata, reszta byla malo istotna przez co teraz jestem przetraszonym swiata z zerowa iloscia umiejetnosci chlopcem w
Mam prawie 30 lat i jestem najwiekszym przegrywem jakiego znam. Moje zycie od czasow 15-18 roku zycia to spirala w dol, ciagle swiadome lub nie kopanie dolka w dol pod soba. Od zawsze bieda w domu, rodzice ktorzy jedyne czego potrafili nauczyc to madrosci(ale takiej srednio pomocnej zyciowo praktycznie) i dobroci do swiata, reszta byla malo istotna przez co teraz jestem przetraszonym swiata z zerowa iloscia umiejetnosci chlopcem w








Prawie polnoc, powinienem z kims swietowac, czuc ta magie nowego roku, nowego rozdzialu swojego zycia patrzac z nadzieja na lepsze jutro, wierzyc, ze w nastepnym roku sie uda. Zamiast tego pierwszy raz w zyciu nie czuje nic oprocz zrezygnowania, braku sil i pustki. W sumie to lepiej zeby nastepnego roku nie bylo bo jedyne co przyjdzie to gorsze czasy.