@Urgentcompound najgorsza jaka mialem to produkcja w drukarni ulotek jako pomocnik drukarza. Cały dzień noszenia lub wożenia na palecioku ciężkich rzeczy. Ukladanie na paletach pudeł po 30kg z ulotkami i 300kg ciagnac ma paleciaku do foliarki. Noszenie 20 kg pojemników z czarną i dolewanie, bo kolory już dolewal drukarz. Ja po tygodniu płakałem z powodu pleców.
@Urgentcompound: Na magazynie to tylko jako wozkowy, żeby sobie siedzieć cały dzień. Fizol to katastrofa. Jeden kurs dzieli cię od zostania logistyczną elitą ( ͡°͜ʖ͡°)
@Sandevistan: mam to samo co ty stary :( Tez robie w kolchozie i przez 20 minut moge z innymi gadac , potem mi bateria wysiada i przez reszte pracy do nikogo ryja nie otwieram jesli nie trzeba. Jestem dziwakiem bez znajomych i bez dziewczyny. Codziennie okrutnie sie mecze nie sama praca a poczuciem braku bliskosci z innymi ludzmi i odrzuceniem . Na domiar zlego pochodze z dosyc bogatej i "szczesliwej"
@Akinori456: Ja uważam, że jak ktoś pisze, że zwalił konia 10 razy, a jest przed 12, to jest to osoba z problemami i w jakiś sposób się z nimi tu uzewnętrznia. Raczej jest to problem, który jest spowodowany czymś.