Od jakiegoś czasu rozmyślam na pewien społeczny temat. Sprowokowała mnie do tego głównie relacja z wydarzeń, które spotkały mojego przyjaciela którego znam od podstawówki. I jest to temat który zasadniczo ciągnie się za mną od kiedy pamiętam, choć dopiero od tej akcji zacząłem na to zwracać większa uwagę i faktycznie o tym myśleć...
Ale od początku. O co chodzi? Mianowicie - mój ziomo zdając relację z wakacji na których ostatnio był przykuł moją
@TytusBytus: Moim zdaniem to jest coś na co nie masz najmniejszego wpływu ... Jak sam z resztą zauważyłeś ten twój kolega ma po prostu jakaś naturalna aurę / energię która emituje i przyciaga do siebie ludzi. Imo po prostu jedni ludzie się z tym rodzą i mają dużo łatwiej w życiu a innym nie . A jeżeli spytalbys mnie skąd się bierze ta duża różnica w wytwarzanej energii pomiędzy 1
#przegryw #blackpill Ciekawe jak to jest że czasami widzę że ludzie mający mega brzydkich rodziców z nizin społecznych rodzą się piękni a niektórzy świetnie ustawieni bogaci piękni ludzie mają brzydkie dzieci
Generalnie to jest ta słynna zasada że minus i minus daje plus a plus i plus nie zawsze daje plus... 😂 Wiem z autopsji ... Oboje moich rodziców są piękni ( przynajmniej jak byli młodzi) i bogaci ( ojciec prezes dużej firmy , matka dobra posada w administracji) i ja jestem szpetny jak c--j. Na dobiar złego moje rodzeństwo jest grubo atrakcyjne... Tylko mi się jakoś dziwnie ich geny wylosowały że wyszedłem
@Sandevistan: mam to samo co ty stary :( Tez robie w kolchozie i przez 20 minut moge z innymi gadac , potem mi bateria wysiada i przez reszte pracy do nikogo ryja nie otwieram jesli nie trzeba. Jestem dziwakiem bez znajomych i bez dziewczyny. Codziennie okrutnie sie mecze nie sama praca a poczuciem braku bliskosci z innymi ludzmi i odrzuceniem . Na domiar zlego pochodze z dosyc bogatej i "szczesliwej"
Ale od początku. O co chodzi? Mianowicie - mój ziomo zdając relację z wakacji na których ostatnio był przykuł moją