@Sandevistan: mam to samo co ty stary :( Tez robie w kolchozie i przez 20 minut moge z innymi gadac , potem mi bateria wysiada i przez reszte pracy do nikogo ryja nie otwieram jesli nie trzeba. Jestem dziwakiem bez znajomych i bez dziewczyny. Codziennie okrutnie sie mecze nie sama praca a poczuciem braku bliskosci z innymi ludzmi i odrzuceniem . Na domiar zlego pochodze z dosyc bogatej i "szczesliwej"