WItam, szybko się przedstawię i przejdę do rdzenia sprawy. Mam na imię Bartek żyję już prawie 22 lata, nie zdałem w 4 klasie technikum i poszedłem szybciutko do pracy (dobrze płatnej, ale fizycznej) miałem klapki na oczach i myślałem, po co mi szkoła jak coś wymyśle, żyłem marzeniami a tu nagle BUUUM otwierają mi się oczy, nie chce już do końca życia pracować fizycznie i zarabiać marne pieniądze, głupi nie jestem, ale

banaia





