@Kashi66 to zolpidem tylko jak już wrzucasz leki nasenne żeby spać to bierzesz tabse i leżysz w łóżku, bo jak rozchodzisz to nic nie podziała, chyba że tiopental xD
Ogólnie to tolerka na benzo i opio rośnie stosunkowo wolno jeżeli sami nie podbijamy dawki, a staramy się trzymać na jednej. W momencie jak nie potrafimy pohamowac apetytu to poleci w górę bardzo szybko. Wyjebiesz w górę, będziesz chodził nie dogrzany i szukasz czegoś mocniejszego, bo szkoda hajsu na duże ilości jednego środka.
@MistrzowskaAnaliza: Zaczęło się standardowo w liceum od zioła. Na studiach psychodeliki, stymulanty, benzo i kodeina. Dosyć szybko musiałem przerzucić się na tramadol i tak po kolei schodkami do góry aż z kwestii finansowych i wyrobionej tolerancji przerzuciłem się na morfine. Świadomość problemu miałem praktycznie od samego początku, ale go bagatelizowalem. Dni się zlewały, a decyzja odnośnie rzucenia była ciągle przekładana. Znajomi przedawkowywali, kończyli w psychiatrykach czy więzieniach. Jak zaczął się
@rol-ex: Powiem Ci szczerze, że wolałem morfine bo jest bardziej euforyczna, a do tego miałem pewność, że mam czysty towar. Warszawski hel wg. mnie nie ma podejścia do majki jak chce się normalnie funkcjonować to silna sedacja trochę przeszkadza. Parę razy robiłem sobie sam acetylacje i otrzymany produkt był świetny względem mocy i działania.
@MistrzowskaAnaliza: przetestowałem około 50 substancji z każdej grupy jakiej się da. Znalazłem taką która mi najbardziej odpowiada i teoretycznie można z nią żyć. Duży wpływ na ten wybór miał fakt, że opio nie jest aż tak neurotoksyczne.
@butelkowazielen Oprócz tego, że schudłem w pewnym momencie do 53 kilogramów, mam blizne na ręku i byłem wrakiem emocjonalnym to sprawność umysłowa pozostała na wysokim poziomie. Nadal jestem na studiach nie zatraciłem się na tyle po za tym mixy do nauki były robione. Jak odstawiłem to miałem takie uczucie, że jestem jakby głupszy, ale było to spowodowane problemem z koncentracja i ogólnym otumanieniem.
@MistrzowskaAnaliza Bardzo mocno poszerzyłem swoją wiedzę farmaceutyczną i medyczną. Zawsze mnie to interesowało. Ogólnie lubię poznawać świat poprzez doświadczanie.
@BartoszBarSeba Hmmm... Ciężko jednoznacznie określić kiedy i przez co uzależniłem się od zmieniania świadomości. Nie oskarżał bym kodeiny, a ogólnie opiaty z racji, że można powiedzieć "zakochałem się w ich działaniu" i były już moją substancją bazową przez kolejne lata.
@NotJakpon999 Nie ma dnia żebym o nich nie pomyślał i prowadził wewnętrzna walkę zestawiając wszystkie za i przeciw. W ośrodku czuje się bezpiecznie, jest z kim pogadać i te myśli udaje się odgonić, ale jak byłem w domu na święta to bardzo szybko przyszedł kryzys i myślę że jakbym posiedział dłużej to koniec końców bym się złamał. Na pewno nie jestem jeszcze gotowy, żeby normalnie funkcjonować.