Warszawa.
Idę sobie dzisiaj z patelni do Rotundy. Jakieś kilkanaście metrów przede mną idzie starsza pani, wspiera się o kuli. W pewnym momencie upada. W ciągu kilku chwil (mniej niż mi zajęło przejście dystansu nas dzielącego) podeszły z cztery osoby żeby pomóc, kolejnych kilka zatrzymało się obok żeby sprawdzić czy nie potrzeba pomocy. Niby nic. A jednak... To będzie fajny dzień.
A dla wszystkich którzy nie przeszli obojętnie brawa.
#takasytuacja
Idę sobie dzisiaj z patelni do Rotundy. Jakieś kilkanaście metrów przede mną idzie starsza pani, wspiera się o kuli. W pewnym momencie upada. W ciągu kilku chwil (mniej niż mi zajęło przejście dystansu nas dzielącego) podeszły z cztery osoby żeby pomóc, kolejnych kilka zatrzymało się obok żeby sprawdzić czy nie potrzeba pomocy. Niby nic. A jednak... To będzie fajny dzień.
A dla wszystkich którzy nie przeszli obojętnie brawa.
#takasytuacja



Kolo ulany, z dziesięć kilo nadwagi. 173 cm. Zakola.
Rzeczywiście potrafi zarzucić żartem do ekspedientki, nieznanej dziewczyny na przystanku. Ale przecież to, że jakaś się w odpowiedzi zaśmieje to nie znaczy, że od razu mu wskoczy na