Mirko. Szukam piekarni we #wroclaw, w której kupię chleb. Ale nie beżową gąbkę, tylko chleb. Taki z grubą, ciemna skórką, która czerstwieje i robi się leciutko gumowa, a nie krucha jak skorupka jajka. Taki chleb który waży swój kilogram w małym bochenku i może poleżeć tydzień i nie spleśnieć. Ktoś coś?
Drodzy pracujący, mieszkający sami single. Jak radzicie sobie z obowiązkami domowymi, gotowaniem, itp? Ja, odkąd pracuję na cały etat, żyję w coraz większym syfie i odżywiam się coraz gorzej. W sumie, jak odliczę od doby czas na sen, pracę, dojazdy, poranne szykowanie i jedzenie to z tych 24 godzin zostają mi do zagospodarowania cztery i zwyczajnie nie jestem w stanie w taki grafik zbyt wiele wcisnąć. Do tego dwa razy w tygodniu
Poszłabym spać, ale jestem zbyt s---------a żeby żyć jak normalny człowiek, i tak będę siedzieć do środka nocy, a jutro narzekać, że siedziałam do środka nocy.
@FirstOfTheMagi: właściwie to ma znaczenie dla osób nieogarniętych socjalnie jak ja, które nie wiedza czy to wciąż bycie miłym czy granica podrywu została już przekroczona i należy kręcić dalej jeśli się podoba czy zgasić nadzieję jeśli się nie podoba.
@MasterSoundBlaster: no kurde. nie umiem tego do konca wytlumaczyc, na pewno nie bez przykladow i dluzszej wypowiedzi xD no wiesz. normalnie mily jest ktoś kto jest po prostu miły, tak? nadzwyczajnie miły jest ktoś, kto np. niezależnie od tego co powiesz obróci to w jakiś komplement w twoją stronę, ktoś kto absolutnie ZAWSZE się do ciebie uśmiechnie jak wasze spojrzenia się spotkają i takie tam. Niby wszystko jest neutralne ale
@MasterSoundBlaster: nie no. to glupio zabrzmialo xD ale wyobraz sobie ze znasz kogos, kto serio ZAWSZE się do ciebie uśmiecha. Zawsze. Typu wlasnie sie z kims kloci, ale spotka twoj wzrok i od razu banan.
treść za krótka. meh. kiedyś można było uzupełnić spacjami.