Powoli zauważam, że moim problemem jest to, że jestem niekompatybilny z kobietami xD Jak to jest możliwe, że absolutnie wszystkie kobiety, które byłyby skłonne się ze mną spotykać, nie są totalnie w moim typie, natomiast kobiety, które mi się podobają, nie są mną zainteresowane? XD Dosłownie większość ludzi, na jakimś etapie w życiu wreszcie kogoś takiego poznało - ja dosłownie nigdy XD
Co jeszcze bardziej mnie śmieszy, jak słucham historie znajomych, czy
@mandanda: ale na pewno widziałes że się jakieś dziewczyny do Cibie uśmiechają albo mają spojrzenie takie że chodź i podejdź do mnie tylko tego nie wykorzystałeś
Chyba dotarłem do tej słynnej ściany, ale już nawet nie w relacjach damsko-męskich, ale już ogólnie w relacjach. Jest piątek, wróciłem do żywych po długim uziemieniu (złamana noga), chciałem w końcu wyjść na miasto, napić się piwa ze znajomymi i napisałem do kilku znajomych pare dni wcześniej czy chcą się zobaczyć, jedni mają już plany ze swoją połówką, drudzy bawią dzieci i nie mają jak się wyrwać, trzeci gdzieś tam idą na
✨️ Obserwuj #mirkoanonim Mam coś takiego, że odkładam w czasie poszukiwanie partnerki. Uświadomiłem sobie, bo wczesniej podświadomie to robiłem, że chcę sobie stworzyć najpierw środowisko w którym mam ustabilizowaną karierę, środowisko domowe i dużo czasu wolnego, a potem dopiero myśleć o związku. Uświadomiłem sobie że trochę absurdalnie do tego podchodzę.
Zakładałem że nie ma co gadać o jakimś związku gdy mieszkam w wynajmowanej kawalerce, ale już kupiłem 3-pokojowe mieszkanie. Jednak sam fakt
Co jeszcze bardziej mnie śmieszy, jak słucham historie znajomych, czy