Obejrzałem sobie wczoraj chwilę live u Goli. Myślałem, że może będą jakieś smaczki, wyciąganie brudów, gorzkie wyznania. Nic podobnego. Golas fleksował się tym, że to on stworzył freak fighty i opowiadał ile pieniędzy na tym zarobił, co rusz podkreślając, że pieniądze nie są dla niego ważne.
Nagle wjeżdża donejt z tekstem "witam w grze". Golas krzyczy coś w stylu "gramy, byku" a potem miną mu wyraźnie rzednie, bo się zorientował, że zna
Dochodzę do wniosku, że ten wczorajszy program nic nie wniósł za bardzo. Przez 2h wyzywali się od kapusiow i tyle. Żaden nawet specjalnie się nie zagotował. Powiedziałbym nawet, że to było najgrzeczniejsze wystąpienie zamiękkiego.
Jedyne co warto odnotować, to ze gruby znowu okazał się gnidą.
@bartexx96: ja nie wierze że te obie gale dzieli mniej niz miesiac, a jest taka przepaść poziomu oczywiscie na korzyść wielkiego PRIME i żadna zielonka boxdelowska tego tu nie zmieni
ten zadymiarz + ziemowit kossakowski vs czarnecki + kapela i reszta karty mnie nie interesuje, mogą nawet zapchać całość stypiarzami artnoxami i sportowcami z akademi pana kleksa
To te trzy zdradzeckie mordy są osobiście odpowiedzialne za to, że obecnie odbywają się tylko 3-4 freakowe gale rocznie. Mela na morde każdemu z osobna.
Nagle wjeżdża donejt z tekstem "witam w grze". Golas krzyczy coś w stylu "gramy, byku" a potem miną mu wyraźnie rzednie, bo się zorientował, że zna