#przegryw
Jakby moja ciotka kopnęła w kalendarz (mimo wszystko życzę jej życia jak najdłużej, choć nie przepadam za nią jakoś szczególnie xd) i odziedziczyłaby moja matka swoją część posiadłości na wsi, to bym tam sobie zaczął tworzyć coś. Postawiłbym szklarnie, w której sobie bym hodował jakieś ciekawe owoce i warzywka, które może nawet bym sprzedawał na czarno xD (już kiedyś jabłka sprzedawałem).
Jakby moja ciotka kopnęła w kalendarz (mimo wszystko życzę jej życia jak najdłużej, choć nie przepadam za nią jakoś szczególnie xd) i odziedziczyłaby moja matka swoją część posiadłości na wsi, to bym tam sobie zaczął tworzyć coś. Postawiłbym szklarnie, w której sobie bym hodował jakieś ciekawe owoce i warzywka, które może nawet bym sprzedawał na czarno xD (już kiedyś jabłka sprzedawałem).














Jednak trzeba przestać żyć marzeniami, jakimiś odległymi pomysłami, trzeba wejść w rzeczywistość, w prawdę, smutną prawdę życia.