@Wimix21: Pamiętam jak oglądałem kilkanaśćie lat temu na YT jak se gostek przechodził, bardzo mnie gierka zajarała, ale ofc. kolegów brak, więc nie wiedziałem jak zdobyć. Gdy wreszcie dorwałem se gierkę, zobaczyłem customizację postaci i jakieś inne ciekawe elementy, które z obecnej perspektywy nie wydają się niczym przełomowym, a może i wtedy nie były, to się bardzo cieszyłem. Mimo niestabilnych fpsów przy graficznych wodotryskach bo integra ATI Radeon 2100 nie
#przegryw Samotność według mnie jest wstydliwa. Nigdy nie zdarzyło mi się publicznie o niej z kimś porozmawiać, bo się z jakichś przyczyn jej wstydzę, bo trzeba by było o niej porozmawiać z kimś, kto również jest samotny, ale przecież osobie samotnej ciężko znaleźć właśnie inną osobę, żeby nie być samotnym, a tym bardziej inną osobę, która samotna nie jest, a ci nie samotni, nie chcą się poznawać i jakoś szczególnie
@SonidoStark: Choć przeżywam samotność fizycznie sam, wiem, że społecznie jest ona źle postrzegana. Samotność też w sama sobie nie musi być tylko ograniczona do stanu fizycznego, a również wewnętrznego. To sprawia, że nie jestem w stanie obalić mojego stanu samotności. Czy zawsze trzeba się mieć przed kimś innym wstydzić, można się wstydzić również sobą samym.
@Wimix21: Rozumiem wewnętrzne rozterki, ale czy mają one sens w przypadku samotnego przeżywania tego stanu (np. neet)? Wszakże, nie w takim wypadku nie uzewnętrzniasz się na społeczeństwo jako całość.
„Istnieje na tym świecie samotność, tak wielka, że można ją dostrzec w powolnym ruchu wskazówek zegara.”
Znaczenie i interpretacja: Bukowski mówi tu o samotności jako czymś wszechobecnym i niemal namacalnym — tak intensywnym, że wydaje się wpływać nawet na upływ czasu. Powolny ruch wskazówek zegara staje się symbolem tej samotności — czas się wlecze, życie staje się monotonne, a człowiek odczuwa dotkliwy brak obecności drugiego człowieka czy sensu.
#przegryw 6-7 lat temu, byłem tak styrany psychicznie, że ze ślubu siostry wyszedłem jako pierwszy i na dodatek ani tam nie tańczyłem, ani za wiele nie gadałem, fatalne miejsce na fatalny moment życia ehhh. Że też nikt wtedy nie zauważył z rodziny, nie pomyślał, że codziennie były myśli o magiku.
@Wimix21: Ja na ślubie kuzyna wytańczyłem się z ciotką (jego matką), n-------m się w trzy d--y i wyszedłem pierwszy z wesela, a jak dojechałem do domu taksówką to sobie odpaliłem film sprzed 50 lat o jakiejś latarni i czułem dobrze. xD Sugerowanie, że daję j-----e o to co myśli o mnie rodzina.
#przegryw Na komisji wojskowej u mnie jaj nie sprawdzali, a to przecież absurd. Przecież jakaś kobieta, która bardzo chciałaby trafić w trakcie wojny do maszyny do mielenia mięsa, mogła się podszyć pod mężczyznę! Nie od dziś wiadomo, że tak chętnie niegdyś posyłali na wojnę mężczyzn, gdyż chciały, żeby ich niemogące się spełnić marzenia, spełniły się chociaż dla nas.
Czy ci dobrze, czy ci źle, wejdź na tag i posiedź se.