@3mielu: faceci też kolekcjonują dziurki ( ͡°͜ʖ͡°) @Xtal: czyli odpowiedzią na pytanie jest: człowiek tak robi, jak traci szacunek do partnera i moralność? Nawet zwierze wie, co kieruje jego zachowaniem (bodziec), a w końcu ludzie są istotami myślącymi...
@zolwixx: a więc jak to działa Twoim zdaniem? Kobieta, która nie daje przywolenia na pałowanie do innych, ale za to jest otwarta w łóżku na wszystko to skazanie boskie, brak wyrozumiałości, słaby materiał na żone?
@Kilgharrah: rozmnażać i dominować można ze swoją kobietą przecież? Czy mężczyzna według Ciebie ma zakodowane, że ma się rozmnażać z różnymi osobnikami i stąd to wynika?
@Xtal: ale człowiek to zwierze rozumne, nawet mężczyzna ( ͡°͜ʖ͡°)
Ale za innymi kobietami się oglądam, dlaczego nie?
A po co? Pytam poważnie. Szukasz w ten sposób kolejnej, cieszysz oko, po co to robisz, skoro masz swoją kobietę? Dlaczego twierdzisz, że Ci wystarcza, skoro MUSISZ się oglądać za innymi? Pytam całkowicie poważnie, może źle zrozumiałam Twoją wypowiedź, jeśli odbierasz pytania w tonie atakującym, nie
@Xtal: mamy XXI wiek. Jest coś takiego jak szacunek do partnerki na przykład. Odwracając się za inną nie uważasz, że robisz krzywdę swojej kobiecie? Niszczysz jej poczucie wartości, podkopujesz samoocenę?
@Xtal: ok, sprowadzasz wszystko do instynktu. rozumiem :) @psych: krzywdzenie partnerki/a, oszukiwanie, brak komunikacji swoich potrzeb dzieje się sam? bo tylko do tego prowadzi takie zachowanie, ale cóż, "Samo się dzieje/nie wiem dlaczego" ( ͡°͜ʖ͡°)
@Xtal: chciałam prowadzić dyskusję na poziomie, ale zabieram swoje spaczone myślenie i uciekam do klasztoru :<
@powsinogaszszlaja: mój partner ogląda się za innymi -> ja mu już nie wystarczam -> gdybym wystarczała, to by nie szukał innych stąd cały ten wpis, bo ja źle to rozumuję i szukam rozwiązania
@powsinogaszszlaja: stąd całe pytanie: po co wy to robicie? po co MUSICIE się oglądać za innymi, skoro macie swoją? na prawdę jesteście aż takimi prostymi istotami, instynkt bierze górę, c--j w------e w uczucia partnerki
@zolwixx: nie mam faceta, nie mam problemu :D miałam, chciałam zbudować związek oparty na zrozumieniu i szczerości. dużo rozmawialiśmy, pokupowałam ok 40 kompletów bielizny, zabawki, wszystko było cud. romansował z innymi przez komunikatory. sam twierdzi, że było mu cudownie, że pójdzie na terapię bla bla bla, nie mam zamiaru do niego wracać tak czy siak. tylko zastanawia mnie skąd takie coś się bierze.
@powsinogaszszlaja: idę na terapię, ale wcześniej staram się zgłębić temat. trochę zrozumienia :) @Kebabgigant: nie. Po co? Mój facet mi wystarcza w 100%, po co mam się oglądać za innymi, po co mam patrzeć na innego bicepsa jak mam dwa swoje w domu?
Jeszcze biorę pod uwagę wybór z rozsądku i brakowało mu tego czegoś. Bo tak: facet ma jakiś ideał w głowie, coś mu tam gra pierwsze skrzypce. Kobieta nie musi być idealna, może mieć mankamenty, ale fajnie jak ma te 2-3 punkty, które są najważniejsze. Jeden chce długie włosy (ja!), drugi wielkie usta, trzeci olbrzymie p----i, czwarty żeby talia była mocno widoczna, żeby była wysoka, żeby niska itd itp. Jeśli wybierasz kobietę, która
Taka niespodzianka. Co kupić Panu, który zostawił kartkę? Czekoladki? Oczywiście winny zbieg z miejsca. Co najpierw, infolinia ubezpieczenia czy policja? #pytanie #motoryzacja #samochody
Kurde Mirki, jakoś sobie radzę z rozstaniem, ale nie radzę sobie z opcją zaufania komukolwiek więcej. Long story short: wielka miłość, roczny związek, niebieski wyjeżdża na kontakt. Po 2 miesiacach prosi, żebym coś sprawdziła na jego komputerze, podaje hasło. Coś mnie tyka, szperam - odkrywam mnóstwo płatnych kamerek, odkrywam archiwum gg, gdzie przez cały nasz związek pisał do innych i jednej konkretnej. Teksty typu miłość mojego życia, naciski na spotkanie, codzienne pisanie (był wtedy w pracy, albo ja gotowałam, sprzątałam a on z nią pisał - myślałam wtedy, że po prostu lurkuje internet), wymiany ostrych fotek i tak dalej. Rozmowy o ich wspólnej przyszłości przeplatane wysyłaniem maili do jubilerów z projektami pierścionka zaręczynowego dla mnie, żalił jej się, jaka jestem okropna, a pomimo to ja byłam szczęśliwa, on szczęśliwy, wśród znajomych i rodziny byliśmy idealną parą. Gościu dużo starszy, ale do rany przyłóż, no cóż... Wystarczyło tylko porozmawiać. Że ma takie problemy, takie potrzeby, zrozumiałabym, razem byśmy to rozwiązali. Ale po co, lepiej komuś niszczyć rok życia, co nie?
Gościa w-------m z mieszkania natychmiastowo, wymeldowałam, wywiozłam jego rzeczy, w 3 dni zamknęłam ten etap życia.
Jak ja mam teraz komuś zaufać? Jak mam nie mieć paranoi, że niby wszystko jest w porządku, a za moimi plecami... Sam ex twierdzi, że jestem ideałem a on debilem i pójdzie na terapię i bla bla bla... Oczywiście nie wierzę, ale ani on, ani rodzina, ani przyjaciele, ani osoby postronne nie widzą w tym mojej winy. Odpierdałam taki szajs, żonka na medal. Co ja mam teraz zrobić? Skąd mam mieć gwarancję, że i tym razem nie zostanę w------a na szaro? Że ktoś nie będzie prowadził podwójnego życia, nie kłamie prosto w oczy? Nie ma tej drugiej na boku, a przecież wszystko jest świetnie, wielka miłość i tak dalej? Jak wypracować w sobie kredyt zaufania wobec obcych? Aktualnie to nawet własną matkę podejrzewam, nie wyobrażam sobie iść na randkę, później piszę sobie z typem a on w tym czasie może pukać inną czy być na 456789 innych randkach. Znowu się zaangażuję i ktoś sobie tym wszystkim dupe podetrze.
@lecoeur: idę. ledwo skończyłam jedną terapię, a trzeba zaczynać drugą. @Astarothh: jak sobie poradziłaś? @kwasnydeszcz: wiem, dlatego chcę to jakoś ogarnąc...
@antkowa: dokładnie tak do tego podchodzę :) ja nic nie straciłam oprócz roku czasu, jestem młoda, mam wspaniałą rodzinę, pracę... On nie ma nic, mieszkania, rodziny, jest za stary na szukanie normalnej baby, zaczyna życie od zera i nigdy sobie nie poradzi ze swoimi problemami. Problemem są relację na linii ja --- inni ludzie, niestety
@zolwixx: ale exa też śledziłam. telefon, fb, insta, wszystko. j----y miał gg w telefonie wyciszone i apka ukryta, a resztę działał w pracy na komputerze, do którego siłą rzeczy nie miałam dostępu. icoteras?
@zolwixx: pisałeś o podejrzliwości, to, co cytowałam. Co mi to da, skoro już sprawdzałam i nic nie znajdowałam? Nie rozważam takiej opcji - podejrzliwości i dalszego szpiegowania - bo już raz mnie ta metoda zawiodła
Ja.
Kto przyjął takich kierowców?
Nie ja.
Kto będzie naprawiał załamaną wejkame?
źródło: comment_CwbgYxQczIMqyIasDizyV2IPtpLbwwVr.jpg
Pobierzźródło: comment_sCqrpAAb3Lr7XpDgRhvZDONS0EcOUh8z.jpg
Pobierzźródło: comment_J77eGnsy962dQi1w6gZDZiXlXAWnlqxV.jpg
Pobierz