Musze się pożalić Mirki ( ͡°ʖ̯͡°) Żonie odmówiono awansu (instytucja publiczna) bo ponoć zby często chodzi na zwolnienie z powodu chorób dziecka. Dziecko pierwszy raz w przedszkolu, wiadomo ze choruje bo nabywa odporność. Pechowo trafiła się najpierw bostonka, potem dwa tygodnie później jelitówka. Żeby nie było ja też chodziłem na zwolnienie ale u mnie (prywaciarz) jakoś mogą to zrozumieć i nikt nie robi żadnych problemów. Natomiast
@Klimbert: A czemu awans ma dostać osoba, która nie przychodzi do pracy? Nieważne z jakiego powodu, bo powód jeżeli prawdziwy to słuszny. Tylko patrząc krytycznie - awans przeważnie wiąże się z większą odpowiedzialnością np. tym, że ktoś z niższego stanowiska może potrzebować pomocy osoby z wyższej hierarchii, ale jak ma uzyskać pomoc jak tej osoby nie ma? Potrzebna by była reorganizacja pracy w taki sposób, żeby zawsze była osoba odpowiedzialna.
Żeby nie było ja też chodziłem na zwolnienie ale u mnie (prywaciarz) jakoś mogą to zrozumieć i nikt nie robi żadnych problemów. Natomiast
Tylko patrząc krytycznie - awans przeważnie wiąże się z większą odpowiedzialnością np. tym, że ktoś z niższego stanowiska może potrzebować pomocy osoby z wyższej hierarchii, ale jak ma uzyskać pomoc jak tej osoby nie ma? Potrzebna by była reorganizacja pracy w taki sposób, żeby zawsze była osoba odpowiedzialna.