Ale wtopa
Nawsuwałem się jakiś odżywek i od rana kumuluje się we mnie sranie. Dziwna polityka firmy zaopatrzyła piętro w tylko jeden kibel przez co musiałem odczekać kolejkę, więc lecę popierdując już z przepełnienia. Wbijam na tron i zaczyna się jazda. Wapno, gruz, wszystko z weekendu leci chyba, do tego pierdy towarzyszące na cały hol, dantejskie sceny się dzieją. Kończę dzieło, spocony z bolącą dupą wyłażę, jeszcze wrót nie zamknąłem a tu
Nawsuwałem się jakiś odżywek i od rana kumuluje się we mnie sranie. Dziwna polityka firmy zaopatrzyła piętro w tylko jeden kibel przez co musiałem odczekać kolejkę, więc lecę popierdując już z przepełnienia. Wbijam na tron i zaczyna się jazda. Wapno, gruz, wszystko z weekendu leci chyba, do tego pierdy towarzyszące na cały hol, dantejskie sceny się dzieją. Kończę dzieło, spocony z bolącą dupą wyłażę, jeszcze wrót nie zamknąłem a tu














Jezus jaki ten utwór jest piękny