Kupuję mieszkanie na kredyt (to nie są apartamenty za miliony, a agent zachowuje się, jakby sprzedawali penthouse), ale wystawione przez agencję - bezpośrednio nie znalazłem.
Na razie trwa cyrk z dogadaniem warunków umowy przedwstępnej.
Główny problem: kiedy mieszkanie ma zostać wydane, klucze przekazane i spisany protokół zdawczo-odbiorczy. Agent chce to zrobić dopiero PO zaksięgowaniu całej kasy przez sprzedającego, czyli po przelewie z banku. Agent panikuje, że po akcie notarialnym 'mogę nie uruchomić kredytu',
Na razie trwa cyrk z dogadaniem warunków umowy przedwstępnej.
Główny problem: kiedy mieszkanie ma zostać wydane, klucze przekazane i spisany protokół zdawczo-odbiorczy. Agent chce to zrobić dopiero PO zaksięgowaniu całej kasy przez sprzedającego, czyli po przelewie z banku. Agent panikuje, że po akcie notarialnym 'mogę nie uruchomić kredytu',
Od +/- 5 lat mieszkamy z partnerką w domu dziadka. Mamy osobne wejścia, generalnie żyje nam się dobrze, wspieramy się, nie przeszkadzamy sobie. Jesteśmy typową klasą średnią w mieście powiatowym. 5 lat temu ojciec wyprowadził się do swojej partnerki. Od tego czasu regularnie samodzielnie regulujemy rachunki/opłaty według zużycia. Jednak po rozwodzie z mamą włożył kasę w dobudowanie i remont piętra, jakieś 15 lat temu. Relacja między nami jest