Już pomijając wszechobecny homoseksualizm - ma się wrażenie, że 99% świata to osoby homoseksualne, to czy komiksy o Sandmanie są podobne do serialu? Mam na myśli to, że w pewnym momencie postać Sandmana schodzi zupełnie na drugi plan i główną bohaterką zostaje jakaś dziewczynka czy ktoś inny? I czy też są chaotyczne? Bo w pewnym momencie oglądając serial było u takie "co to,jak,kto to,dlaczego,poco" i inne pytania, które zostały bez odpowiedzi. Pytam,
@StdPtr: Komiksy są dużo lepsze od serialu. Główny bohater często jest nieobecny, schodzi na dalszy plan, ale opowiadane historie zawsze mają wspólny mianownik jakim są sny i opowieści. No i w komiksie jeżeli pojawia się jakaś osoba homoseksualna/trans/czarna/kobieta to nie jest tam wciskana na siłę żeby wypełnić parytet, tylko jej obecność wynika z opowieści, lepiej się w nią wplata i wygląda naturalnie. Serial na chama wali ci w mordę tym
@StdPtr: tak. Tak jest np. w historiach o Rose Walker i Barbie. Są też krótkie historie, gdzie Sen występuje tylko epizodycznie.