Prawie stu prywatnych ochroniarzy i ponad czterdziestu policjantów, walczących ze sobą niemal przez cały dzień z użyciem pałek, tarcz i gazu – do takich rozmiarów urósł konflikt, o małą działkę na terenie jednej z rodzinnych firm na Podkarpaciu.
Mireczki jest sprawa do nagłośnienia z małego miasta, wyobraźcie sobie, że kupujecie za oszczędności życia jedną z działek pod domek jednorodzinny a radni pod nadciskiem lobby patodeweloperów wyrażają zgodę na budowę kilkupiętrowego bloku obok was na działce pod domek jednorodzinny bo tak. Dramat
Do redakcji zadzwonił Czytelnik, który poinformował nas, że przy ulicy Leśnej, w budynku po wylęgarni, ma powstać kilkukondygnacyjny kolos. Co wg niego oznacza kilkadziesiąt nowych mieszkań, a co za tym idzie – kilkadziesiąt nowych samochodów i straszny tłok w miejscu, które dotąd było cudownym zaciszem.
W przyrodzie nic nie ginie. Była wylęgarnia, będzie wylęgarnia. Tylko inwentarz z innego gatunku.
#mecz