Mirki tak się kończy 12 letni związek... jeszcze ma czelność prosić by sie jego żona nie dowiedziała nosz k---a szczyt bezczelności, wysłałem jej wszystko razem z smsami niebawem sobie przeczyta. #zalesie #w---w #zwiazki
@okurajama: podziwiam spokój. Nie słuchaj tej lambadziary wyżej. Dobrze, że działasz na chłodno. Nie zaszkodzisz sobie. Spakuj dupe, odzyskaj hajs i powiedz żonie tego typa co widziałeś. Powodzenia.
"Należał do epoki minionej, czasu świetnych awanturników i genialnych wodzów, którzy - zapatrzeni w gwiazdę Aleksandra - walczyli i ginęli, marząc o jego bajecznym imperium. Na Zachodzie - tam, dokąd Aleksander pójść nie zdążył, choć podobno zamierzał - Pyrrus teraz próbował wyrąbać imperium dla siebie". Myślę, że nie ma doskonalszego opisu podsumowującego sylwetkę Pyrrusa, osobistości z dziejów starożytnych, która niczym wichura przemierzała olbrzymie połacie świata. Walczył wytrwale w wojnach diadochów, śmiało stawiając czoła najlepszym z wodzów Aleksandra Wielkiego, będącego zresztą krewnym epirockiego monarchy, rzucił również wyzwanie potężnej Kartaginie i Rzymianom, budującym swoje przyszłe światowe imperium. Nie znał strachu, a jeśli go znał, nie przyznawał się do tego faktu. Do historii przeszedł jako genialny taktyk, ale mierny polityk. Być może nie jest to w pełni zasłużona "laurka" dla Pyrrusa, lecz zawiera dużą dozę prawdy - zaczynał wiele przedsięwzięć, lecz nie kończył żadnego. Myślę, że nie należy oceniać jego postaci przez pryzmat współczesności, gdyż Pyrrus ucieleśniał całą swoją epokę - przedsiębiorczość, niestałość, inteligencję i chęć władzy. Kochał blichtr wojenny, miłował nade wszystko swoich żołnierzy, ale miał zbyt wygórowane ambicje, co w pewnym sensie odziedziczył w genach po Olimpias i Aleksandrze Macedońskim.
Ale do rzeczy - Pyrrus był synem epirockiego króla Ajakidesa, spokrewnionym z Filipem II, Olimpias i ich syna, Aleksandra. Epir był małą krainą w północno-zachodniej części świata helleńskiego, umiejscowioną nad Morzem Jońskim. Państwo było zacofane kulturalnie, i nie znaczyło nic w polityce światowej. Fakt, Aleksander Moloss, jeden z poprzedników Pyrrusa na tronie Epiru zdołał wzmocnić organizację wewnętrzną państwa, a także wyprawiał się do Italii jako najemny wódz, nie zmieniał faktu iż Epir pozostawał krajem zależnym od Macedonii. Pyrrusowi przyszło rządzić w czasach niespokojnych, gwałtownych zmian, gdzie nawet śmierć nie była faktem pewnym - bo czy można było przewidzieć kiedy nadejdzie? Na świecie toczyły się wielkie zmagania wodzów Aleksandra Macedońskiego, którzy usiłowali wydrzeć sobie nawzajem jak największą spuściznę po wielkim wodzu. W czasie tej olbrzymiej batalii, niemal cały świat helleński został zaangażowany - z własnej woli, lecz częściej z musu - w rozgrywki między diadochami, Epir również.
11 stycznia 1558 roku ogromna powódź, wywołana przez sztorm na Bałtyku, całkowicie zniszczyła Łebę - dzisiaj nazywaną Starą Łebą.
Pierwsze przyszły sztormowe fale, które runęły na miasto niszcząc wszystko co stanęło im na drodze. Port uległ całkowitej dewastacji, a cofające się morze wyżłobiło nowe koryto dla rzeki. Po cofnięciu się wód Bałtyku okazało się, że ujście Łeby przesunęło się około 1,5 km na wschód.
@w-mroku-historii: Tak jak tematyka tsunami na oceanach (zwł. po katastrofalnym tsunami z 2004) istnieje w świadomości społecznej, tak większość ludzi, nawet interesujących się historią, nie zdaje sobie sprawy jak katastrofalne bywały w czasach historycznych skutki sztormów na Bałtyku czy Morzu Północnym. Jako że Polska przez większość swych dziejów nie miała znaczącej linii brzegowej a Polacy nie zaliczali się do ludów morskich to właściwie nie wykształciła się nawet właściwa terminologia na
źródło: comment_NZRIAbpXsdhbXwtiPWhhtLB1OmfO3H5V.jpg
PobierzKomentarz usunięty przez moderatora