- Usłyszałem, że Kamil Glik mówi Grzegorzowi Krychowiakowi, gdzie zamierza pobiec. Natychmiast ostrzegłem o tym kolegę z zespołu Tomasa Hubocana, aby dokładniej pilnował rywala - pochwalił się Słowak.
Polacy szybko zorientowali się, że rywale mogą ich zrozumieć. Wtedy postanowili porozumiewać się w innym języku.
- Kiedy Glik mnie usłyszał, przeszedł natychmiast na francuski, ale też go rozumiałem, ponieważ to język podobny do włoskiego. Powiedziałem mu: "Kamil, i tak cię rozumiem". Odpuścił -
O---------e.jpg To co miało miejsce wczoraj to dopiero przystawka. P----------i tak że wepchnie UK z powrotem do UE. Prawdziwe p-----------e dopiero nadejdzie. Front większy niż Polska Niemcy Francja i Hiszpania razem wzięte.
Jakiś piekarz?