1939 rok. Wojna zimowa. Duży oddział radzieckich żołnierzy podróżuje drogą w okolicach granicy. Nagle zza niewielkiego wzgórza dobiega ich głos:
- Jeden fiński żołnierz jest lepszy, niż dziesięciu Ruskich!
Radziecki dowódca szybko wybiera dziesięciu najlepszych wojaków i wysyła ich za wzgórze. Po chwili rozlegają się odgłosy strzałów, po czym zapada cisza.
1939 rok. Wojna zimowa. Duży oddział radzieckich żołnierzy podróżuje drogą w okolicach granicy. Nagle zza niewielkiego wzgórza dobiega ich głos:
- Jeden fiński żołnierz jest lepszy, niż dziesięciu Ruskich!
Radziecki dowódca szybko wybiera dziesięciu najlepszych wojaków i wysyła ich za wzgórze. Po chwili rozlegają się odgłosy strzałów, po czym zapada cisza.
Dwóch facetów. Wieloletni przyjaciele od dzieciństwa. Jednak jeden z nich niestety jest częściowo sparaliżowany, potrzebuje trochę pomocy w codziennym życiu. Pewnego dnia siedzą u niego na werandzie, sparaliżowany mówi:
-Wiesz, co, mam pytanie - czy naprawdę jesteś moim przyjacielem?
-No jasne stary, znamy się od dziecka, wiesz, ze zrobiłbym dla ciebie wszystko!
To tak, jakbyś powiedział, że lekarze kardiolodzy to teoretycy bez żadnego doświadczenia, bo nigdy nie chorowali na serce, a do "leczenia" są pierwsi. Poza tym księża też żyli kiedyś w swoich rodzinach, może taki ksiądz miał ojca pijaka i wie, jak to jest. A moralność jest
W tym znalezisku prosiłem Was o mała przysługę. Serdecznie dziękuje wszystkim którzy oddali dla mnie krew oraz za wszystkie serdeczne życzenia szybkiego powrotu do zdrowia. Operacja przebiegła pomyślnie. Naczyniak w całości został wycięty. Dziś wróciłem do domu i powoli wracam do zdrowia. Za miesiąc mam pierwsza kontrole do tego czasu mam się oszczędzać.
Ludzie pytali Czy to krew dla ciebie? Czy ty w internecie nazywasz się Mirek? Na drugie masz Mirek? Bo
Kruca fuks znowu zapomniałem, że nie jestem na mirko xD
Wloke się z zawrotną prędkością 10 kilometrów na godzinę na równi z autobusem - te słynne krakowskie korki. Nagle przejeżdżamy obaj przez pasy. JAK TU PARĘ METRÓW DALEJ NIE WYŁANIA SIĘ POLICMAN macha do mnie i halt. Moja mina tylko mówi wtf milicjo ty szalona mam pasy and everything xD
Tak naprawdę teraz żałuję, że wspomniałem o tym, bo czuję się zażenowany i jest to z deka kompromitujące, ale nic, jedziemy. Będzie długo. Chyba.
Dziś woziłem dziadka do jakiegoś tam okulisty w Lublinie. Wstałem o 6, bo wpół do 7 mieliśmy wyjeżdżać. Do Lublina mam ~50km.
Zajechałem na miejsce, znaleźliśmy tego lekarza, poszliśmy i ogarnęliśmy co i jak. Jechała jeszcze ze mną babcia i mama. Oni we trójkę tam zostali, a ja ruszyłem na miasto. Miałem zamiar odwiedzić Media Markt, Plazę itp.
Słuchajcie Miraski, mam dla was historię trochę #gorzkiezale i trochę przestrogę przed znajomymi.
Dawno dawno temu, żył sobie smutny Michał. Miał on kolegę, nazwijmy go Leszek Śmieszek. Leszek był w ciągłych podróżach, ciągle w pracy nie mając czasu nigdy. Leszek poprosił Michała aby ten skoro idzie sobie kupić dodatek do #diablo3 kupił mu też, bo i cena fajna i promocyjna i że spotkają się niedługo i Leszek odbierze gre, odda hajs i nawet flaszeczkę postawi.
Leszek cieszył się bardzo gdy dowiedział się, że Michał zdobył wersję i dla niego, Cieszył aż do dziś.
- Jeden fiński żołnierz jest lepszy, niż dziesięciu Ruskich!
Radziecki dowódca szybko wybiera dziesięciu najlepszych wojaków i wysyła ich za wzgórze. Po chwili rozlegają się odgłosy strzałów, po czym zapada cisza.
Głos
- Jeden fiński żołnierz jest lepszy, niż dziesięciu Ruskich!
Radziecki dowódca szybko wybiera dziesięciu najlepszych wojaków i wysyła ich za wzgórze. Po chwili rozlegają się odgłosy strzałów, po czym zapada cisza.