W ogóle ta sprawa z różdżką Rona, to taki szczyt #!$%@? kadry Hogwartu oraz robactwa-cebulactwa Weasleyów. xD Uczeń ma rozwaloną różdżkę, co praktycznie uniemożliwia mu naukę, a w dodatku jak się potem okazuje, jest bardzo niebezpieczne. I nikt z tym nic nie robi. Przecież Weasleyowie powinni dostać informację o tym od szkoły, z warunkiem, że albo dzieciakowi ogarną normalną różdżkę, albo będzie musiał wrócić do domu. Zresztą jakby nie byli patologicznymi robakami,
#rolnikszukazony