Od jakiegoś czasu mój znajomy zapraszał mnie na spotkanie, mówił że można zarobić sianko. Ja jako, że pracuje i nie mam zbytnio czasu odmawiałem. Oczywiście standard gadka, ze wyjaśni mi wszystko na spotkaniu. Wiadomo #mlm. Przypaliłem głupa, bo był z nim jakiś jego ziomek co niby jest nad nim i udawałem chętnego. Teraz multum zaproszeń na fb i jakieś idotyczne posty. Ustawiłem się z ziomkiem prywatnie na piwko i
@Zolwik155: to samo mówili mi o jaguarze i tym gościu, który w dzień matury podjechał pod szkołę jaguarem... (nie) zazdroszczę ( ͡°͜ʖ͡°). To chyba ich flagowe "zachęcenie"