tl.dr.: Świetny sezon w Hiszpanii, ale liga wciąż jest Played by geniuses. Run by idiots.
Kończący się jutro sezon #laliga był najciekawszym od lat. Mieliśmy nie tylko trzy (a nie dwie) drużyny walczące do końca o tytuł i liczne zwroty akcji oraz niespodziewane porażki w tym wyścigu, ale również interesującą walkę o czwarte miejsce i ogólnie rzecz biorąc emocjonujący środek tabeli z drużynami takimi jak Athletic, Sevilla czy - niestety
Niestety, informacja ta krążyła wczoraj po Twitterze jako przykład jakoby niezwykłego zachowania Barcy wobec Atletico, co pokazuje jedynie, jak łatwo jest manipulować takimi danymi, by pokazać kogoś w gorszym świetle niż na to zasługuje.
@Czajna_Seczen: Standard, wiadomo że Barcelona kradnie i symuluje a reszta drużyn świata jest krystalicznie czysta.
#pilkanozna Oficjalnie Valencia została sprzedana singapurskiego miliarderowi - Peterowi Limowi. Starał się o to od kilku miesięcy.
Dwa lata temu był wyścig dwóch koni. Dziś Atletico zdobywa mistrzostwo. Już za rok poważną siłą może stać się Valencia.
Peter Lim wyrzuuci dużo pieniędzy (zwłaszcza spłaty zobowiązań), do tego się zresztą zobowiązał przejmując 70% klubu. Długi VCF: "230M€ (dług wobec Bankii), 135M€ (pozostałe długi), 100M€ - kasa na dokończenie Nou Mestalla".
@POWOLNIAK: W Anglii trwa trzy dni, wielkiej różnicy nie ma. Zdarzają się do tego dni, że można obejrzeć 3 mecze na żywo jednego dnia (przynajmniej u nas w C+), więc też liga gra pod tv.
Może różnica wynika z tego, że u nas puszczają mecze klubów, które mają najwięcej kibiców za granicą (w pierwszej kolejności zawsze leci mecz MU, Cheslea, Arsenalu czy LIverpoolu). W Anglii pewnie sympatie klubowe, a więc
#pilkanozna #premierleague Swego czasu chociażby w drugim wydaniu magazynu „Mecz” przeczytać można było o napływie hiszpańskiej krwi do Premier League. Całość jeszcze bardziej się rozkręciła po gigantycznym sukcesie Swansea przy transferze Michu. Angielskie kluby zaczęły inwestować w piłkarzy mistrzów świata i Premier League stała się największą kolonią hiszpańskich piłkarzy w świecie z 32 przedstawicielami. Druga sensowna pod tym względem liga to Serie A z ledwie 10 piłkarzami tej
Do niespotykanej sytuacji doszło podczas meczu 27. kolejki IV ligi łódzkiej pomiędzy Astorią Szczerców a Czarnymi Rząśnia. Pod koniec spotkania straż gminna próbowała nałożyć mandat karny na trenera gości za używanie wulgarnych słów, które szkoleniowiec wykrzykiwał na ławce rezerwowych.
Około 80. minuty meczu funkcjonariusze straży gminnej próbowali dostać się pod strefę wydzieloną dla drużyny gości. Strażnicy chcieli rozmawiać z trenerem Czarnych Rząśnia Tomaszem Filipiakiem. W 89. minucie arbiter główny za wulgarne słowa wypowiedziane
Dziękuję za zaproszenie, z chęcią się napiję :)
źródło: comment_XkHtR6BP4Fh4NgGaIAoyxON8UaAUu85w.jpg
Pobierz