Zaprosili mnie na rozmowę kwalifikacyjną. Fajnie, gdyby nie to, że nie zapamiętałam nazwy firmy, która mnie zaprasza, przez co nie wiem nawet o jaką robotę chodzi ;(
@Prazeodym: Idź do zawodówki, po tym się zarabia 10 koła miesięcznie, tak twierdzą niektórzy na wykopie. A na serio to pomyśl gdzie mógłbys kiedyś pracować, dobierz do tego kierunek i po drodze interesuj się stazami, praktykami i organizacjami studenckimi. Albo od razu zaoczne i szukaj pracy, chociaż od razu związanej z kierunkiem pewnie nie dostaniesz.
@Lord_Blizzard: Kurczę, masz rację- za sam fakt istnienia nie powinno się dostawać pieniędzy. Ale mimo wszystko to trochę smutne, że osoba która tyle w życiu przeszła ma na starość dodatkowo utrudnioną egzystencję. Tak z czysto ludzkiego punktu widzenia.
@TakieKurnaZycie @Writer: Tak mi powiedziała. W sumie nie mam powodów żeby jej nie wierzyć, a głupio mi teraz dodatkowo wypytywać
1. Nie pracuję dla biura. Szukałam pracy na wakacje, a pomysł wyjazdu na kolonię jako opiekun wydał mi się świetny, bo lubię takie rzeczy, mam uprawnienia i doświadczenie (wolontariacko zajmuję się zuchami i harcerzami). Pomyślałam, że fajnie by było choć raz dostać pieniądze za coś, co i tak robię na co dzień :) Znalazłam pracę przez internet, od zaraz. Zdawałam sobie sprawę z ryzyka, ale pomyślałam, że warto, zwłaszcza, że ich strona internetowa wyglądała wiarygodnie. Zatrudnił mnie ośrodek kolonijno-wypoczynkowy, który organizuje całą kolonię. Rozumiesz, zapewnia wychowawców, program, wycieczki, a dzieciaki tylko przyjeżdżają z ramienia jakiejś organizacji albo
@AgresywnyKaloryfer: Srańska a nie wegetariańska. Większość ludzi jest normalna, choć pozytywnie zakręcona. A wegetarian też da się znieść w miarę, nie napastują. Podsumowując- marudzisz :)
Możecie mnie zabić- covery utworów Kaczmarskiego w wykonaniu Habakuka brzmią niesamowicie