Wiecie co jest najgorsze? Wszystkie decyzje jakie podejmujemy w życiu są nieodwracalne. To nie pieprzona gra komputerowa gdzie możemy wczytać poprzedni zapis i wszystko naprawić. Oczywiście, przecież ktoś powie, że można naprawić swoje błędy i nigdy nie jest za późno, żeby coś zmienić. Ale co w przypadku kiedy wykorzystano już wszystkie możliwe szanse? Można tylko bezskutecznie próbować naprawić swoją rzeczywistość i #!$%@?ć resztki tego co zostało.
Aktualnie wlewam w gardło wszystko co tylko mam pod ręką, żeby przetrawić dzisiejszy dzień. Jeśli daje mi to ukojenie to będę to robił, w końcu nikomu poza sobą krzywdy nie robię. Niezależnie od tego jaką drogą bym podążył, zostanę ludzkim odpadem więc lepiej żebym zgnił w ziemi. Nie ma już co strzępić ryja, więc Wasze zdrówko.
@PrayB4Sleep: gowno prawda prawie wszystkie decyzje sa odwracalne np kupujesz spodnie za 3 stowki przychodza nie podobaja ci sie odsylasz przyklad drugi mowisz loszce no sorka jednak to nie to za tydzien dzwonisz i mowisz ze jednak super i ruchasz dalej jebnij sie tym porterem w glowe
Pasuje jakoś przejść przez te święta bezstresowo, najlepiej nie słuchając opinii rodziny na swój temat. Co z tego, że młodsi ode mnie już mają ułożone życie, są w trakcie zawierania małżeństw, mają własny kąt i nie muszą się szlajać po lesie jak ja? Może to moja wina, że nie potrafię albo nie chcę rozmawiać o pierdołach, nie mogę się odnaleźć w towarzystwie, a przeważnie tor rozmowy ze mną zmierza bardziej w filozoficzne
@PrayB4Sleep: Również mam problemy z normalną rozmową, wolę filozofować, albo słuchać o kosmosach, gadać o nurkowaniu, natomiast w grupie stoję na uboczu i nie wiem co począć :P Wszyscy wokoło mają dziewoje, a ze mną oprócz starych koleżanek nikt nie chce pisać. Tak, że głowa do góry, nie Ty jeden, ale ostrożnie z alkoholem ( ͡°͜ʖ͡°)
Czasem mam wrażenie, że wszystko co mnie otacza to tylko iluzja czegoś, czym w istocie to jest. Tak jakby rzeczywistość mnie otaczająca była jedynie przebłyskiem prawdziwej rzeczywistości, której nie dane mi jest poznać. Jak gdyby wszystko było snem, który kreuje mój umysł, a zarazem nie ma na niego żadnego wpływu.
Dobrze, że zrobiłem małe zapasy na "święta", żeby mieć czym się zalać. Śmieszna sprawa, że adoptowane pogańskie święto jest tak gorliwie praktykowane przez katolików. Moja wypowiedź jest już na wskutek działania alkoholu na tyle chaotyczna, że kończę ten #gownowpis wracam do malowania jajeczek. ( ͡°͜ʖ͡°) A tak serio to nie.
Z czasem wszystko zatraca już sens. Nic nie ma znaczenia. Nieważne czy będziemy kimś wielkim czy zwykłym szarym człowiekiem. Nie zostanie po nas nic oprócz pokrytego mchem nagrobka. #depresja #feels
@PrayB4Sleep: kazdy maly uczynek cos zmienia w swiecie. Kto wie, moze kiedys uratujesz dupe komus, kto opatentuje szczepionke na AIDS. Moze to jak uczynisz szczesliwym swoich bliskich kogos zainspiruje. A moze ktos poczuje sie lepiej piszac / mowiac Ci "idz pobiegaj". To wszystko sie liczy. No i jedno najwazniejsze...
@PrayB4Sleep: rzeczy, ktore sa przyjemne, dla kazdego to cos innego: dla jednego adrenalina, dla drugiego jedzenie, dla trzeciej taniec czy zwierzeta, dla jeszcze kogos innego przezycia plynace z gier czy telewizji. Jest tyle piekna i moliwych przyjemnosci w zasiegu reki, ze naprawde nie potrzeba zadnego glebszego sensu w egzystencji - po prostu baw sie dobrze, bo to czas dla Ciebie.
@Agent_Kleks: Nie ma najprawdziwszego początku ani konca. Dusza to swiadomosc nie magiczny pył. Bog to źródło, twórca, kreator informacji, energia, absolut. Nie byt osobowy ani organizm żywy czy konkretna postać. Z tego wywodzi się materia, energia, informacja. Racjonalizm, realizm, sceptycyzm, krytycyzm to bzdura stworzona przez ludzi. A mieć rozum znaczy wiedzieć że życie po śmierci jest faktem Duch, dusza są. Gdyby nie zjawiska paranormalne nic by nie było. Nie ma
Nic nie znaczący. Aspołeczny alkoholik i śmieć ludzki.
#blackmetal #metal