Koło Fortuny: - Jak pan się nazywa? - K jak Krzysztof - Litery będzie pan odsłaniał później, na razie proszę się przedstawić. - K jak Krzysztof. - Proszę pana...
@ameliniowyguzik: @Filareta: Nie spodziewałem się, że zobaczę tu kiedykolwiek takie treści. Stało się, nie da się tego odzobaczyć, ale liczyłem na zdecydowaną reakcję Administracji, a tu zamiatanie sprawy pod dywan. To już nawet Ci od Karpatii są przy tych downach z moderacji miszczami PRu. Mam nadzieję, że odpowiednie instytucje po ilości nocnych zgłoszeń w końcu się tym zainteresują.
Moim najgorszym pomysłem w życiu było odwiedzenie stolicy Włoch. Samo w sobie nie było to złe, ale gdy chciałem stamtąd wyjechać okazało się, że wszystkie drogi prowadzą do Rzymu. Nie miało znaczenia jak bardzo próbowałem opuścić to miasto, prędzej czy później i tak tam wracałem. Siedzę tu już ósmy rok, niech mi ktoś pomoże.
@JulienSorel Rzym jest ładny w te dni i godziny, gdy opróżnią kubły na śmieci i nie j---e w co drugiej uliczce od 7 pojemników do segregowania od papieru po rasy...
Króliczak wulkaniczny (Romerolagus diazi) – gatunek z rodziny zającowatych występujący endemicznie w Kordylierze Wulkanicznej w Meksyku. Zasięg występowania obejmuje 4 wulkany. Żyje w lasach iglastych i na otwartych, trawiastych przestrzeniach. Osiąga 0,5 kilograma masy ciała i 32 centymetry długości ciała. W skład jego diety wchodzą głównie trawy, zielone liście i kora drzew. Podczas pory deszczowej żywi się także kukurydzą i owsem z upraw. Króliczaki żyją w norach w grupach złożonych z 2-5
Chodzi o to że jestem mądry ,ale jestem taki samo-mądry. Samoukiem jestem. Uczyłem się obserwując życie , paląc jointy i tak dalej. Sam się uczyłem.I na tym polega cała różnica. Nie potrzebuję książek ani szkoły. Do wszystkiego doszedłem sam i dzięki temu żyje.Gdybym więcej czytał albo poszedł na studia to bym zmądrzał ale też bym umarł. Tak mogło być. Ale mój mózg nie potrzebuje tyle tlenu bo nie jest cały zapchany ,
Spora konkurencja dla 8 misek, przede wszystkim za sprawą bułeczek bao. Lolal przestronny, ładnie urządzony, zdecydowanie bardziej jest to restauracja niż bar, w którym się wciąga coś na szybko. Nie było problemu ze stolikiem, a na jedzenie czekaliśmy krótko. Zamówiłem 3 bułki (świnia, krowa i kaczka) w zestawie z frytkami z batatów za 38 zł. Smaczne, poziom podobny do misek, ale chyba jednak trochę mniej wyraziste.
"Wiem, że nawiedzam przyzwoite sny;
Bóg mnie spartaczył, jam wyrzut sumienia;
Dlatego wpełzam w dostojne zgromadzenia,
Gdzie racją bytu jest bezkarne - my!"