@gwozdz: grunt, że teraz zawsze będzie mógł nosić czapeczkę, niezależnie: prywatną czy służbową!
Swoją drogą, ta zmiana pracy w dodatku na funkcjonariusza publicznego rzuca trochę inne światło na jego zachowanie i lęk przed oceną / postawienie granic w kontekście narracji jaka według niego była forsowana przez produkcję. Jednym z wymogów do bycia policjantem jest posiadanie nieposzlakowanej opinii, która chyba nie jest identyfikowana tylko na podstawie niekaralności. Wątpię, że sam program
@kosmoniesporczak: już chciałem pisać, że fajne te testy psychologiczne w policji, jak kogoś takiego biorą na psa, ale po chwili namysłu doszedłem do wniosku, że to przecież idealne miejsce dla 40-letniego chłopca xD
swoją drogą, machający papież, bo typ w wieku 40 lat idzie w miejsce, gdzie ludzie na ciebie plują (dosłownie i w przenośni), ciśnienie potrafi być gigantyczne, kariery wielkiej już nie zrobi, a sama formacja jest mocno hierarchiczna.
Wrzucili filmik na fejsbukową grupę "dyskusyjną". Siostra Karoliny nawet loki zakręciła na wypad do kręgielni i rozanielona udzielała wypowiedzi na setkach.
#slubodpierwszegowejrzenia Oglądam właśnie nowy odcinek i aż muszę zwrócić uwagę na wątek, kiedy to obsługa hotelu przywozi posiłek Kołczowi i Blondynie. MĄŻ ładnie podziękował po angielsku, na co żona rzuciła chyba "zjem sobie na lotnisku", po czym mąż odpowiedział jej po angielsku jak na rasowego rekina, biznesmena międzynarodowego przystało. Aż poczułam ciary żenady. Ranyyy, jakie to było beznadziejne i żałosne.
@Plankton_20: ej to już jest czepianie się Łysego przez antypatię xDD serio nie mieliście nigdy tak, że jak mówiliście w innym języku, a zaraz potem trzeba było powiedzieć po polsku, to mózg był jeszcze w trybie innego języka i wyszły słowa w innym języku, a nie polskim? xD ja tak miałam wiele razy, to jest kurde normalne xD
@kora1721: zgadzam się, o ile uważam kołcza za psychola, to widać było, że się zapędził po prostu, zresztą nawet nie dokończył zdania, powiedział coś w stylu "you can take... yyyy" i się roześmiał sam z siebie
Kasia - jawnie od początku mówiła, że nie ma szans na przeprowadzkę
Macjejek - jego do programu pchnęła szefowa, która zapewniała, że może on pracować zewsząd. Nawet w innym mieście.
(BrawiSSimo)
Swoją drogą, ta zmiana pracy w dodatku na funkcjonariusza publicznego rzuca trochę inne światło na jego zachowanie i lęk przed oceną / postawienie granic w kontekście narracji jaka według niego była forsowana przez produkcję. Jednym z wymogów do bycia policjantem jest posiadanie nieposzlakowanej opinii, która chyba nie jest identyfikowana tylko na podstawie niekaralności. Wątpię, że sam program
swoją drogą, machający papież, bo typ w wieku 40 lat idzie w miejsce, gdzie ludzie na ciebie plują (dosłownie i w przenośni), ciśnienie potrafi być gigantyczne, kariery wielkiej już nie zrobi, a sama formacja jest mocno hierarchiczna.