Mirasy, podrzuci mi ktoś antologie afer które miały miejsce na wykopie? Widziałem to kiedyś, zbożowa, z Wałęsą itp. Taguje pasta bo jest tu dużo starych użytkowników
Leć na loszkę 9/10 z pracy Zepsuł jej się samochód i przez jakiś czas p--------a do pracy rowerem Zauważ że ładnie się przy tym poci Pewnego dnia zaczekaj na nią nieopodal aż przyjedzie Zaparkowała rower i poszła Podejdź do roweru udając że tylko przechodzisz
@AnonimoweMirkoWyznania: trzeba przyznać ze masz rozrzut, fizyka, pielęgniarstwo, szwaczka... może coś bardziej ścisłego skoro jesteś po fizyce? Nie wiem, może IT? Ta średnia krajowa pewnie zarobisz, w każdym razie więcej niż pielęgniarka.
Pamieta ktoś pastę o koleszce co mieszkał z mama i był total przegryw niewychodzacy, aż w końcu chyba w juwenalia po rozmowie z matką poszedł na miasto „spróbować poznać jakaś dziewczynę”, w rzeczywistości siedział na ławce kilka godzin, a po powrocie do domu powiedział ze nikogo niestety nie poznał, ale spróbuje znowu w przyszłym roku. Na koniec przypadkiem zobaczył jak jego matka płacze. #pasta
@anonanonimowy321: dobre pytanie, myślałem o tym ostatnio, i sadze ze zabrałbym całość na jednym koncie w banku tak aby rodzina mogła sobie to łatwo odebrać, za to wciąż nie wymyśliłem co zrobiłbym z samochodem, komputerem itp. chyba chciałbym je również spieniężyć, bo nie wyobrażam sobie żeby ktoś chciał korzystać z rzeczy zmarłego
A może kojarzycie pastę której ja szukam od dawna: przegryw s---------a gnębiony w szkole przez patusa uczy się pilnie i w dorosłym życiu osiąga sukces zostając prezesem, w kolejnej scenie jego gnębiciel jest kurierem i przywozi paczkę do biura prezesa i ponownie gnębi swoją dawną ofiarę
@skruszony: bierz normalny metalowy, nie ma sensu przepłacać, tylko ogarnij od razu temat czy sam aparat wystarczy do skorygowania wady zgryzu czy może potrzeba będzie konsultacji z chirurgiem szczekowym, niektórzy ortodonci to olewaja a na koniec mówią ze nie dało się lepiej
- A witam pana, panie Boczku, co u pana słychać? - A nic, tak se stoję. Ni ma co robić. - No... Wie pan, że ja żem się tak dzisiaj obudził, pomyślałem se, żeby se coś zrobić, ale doszłem do wniosku, że ni ma co! - Racja! W ogóle jakoś tak nijak dzisiaj jest. - Pan też to czuje? - No...
Byłem dzisiaj na siłowni, gdzie jest cały rząd bieżni, no będzie z 10. Po 15-minutowej rozgrzewce, tak jak Pan Karmowski przykazał, zastosowałem się do regulaminu i poszedłem po papierowy ręcznik i płyn dezynfekujący. Jak wróciłem, to trochę się zamyśliłem i kurrrde pech chciał, że wyczyściłem bieżnię obok, zamiast tej, na której biegałem. Najgorsze, że widziały to dziewczyny, które ćwiczyły za mną na orbitrekach. Kątem oka zauważyłem, że się uśmiechają. Nie chciałem wyjść
#pasta