@Przypadkowy: Nie, nic takiego nie odziedziczyłem, a poza tym doświadczenia życiowe skutecznie mnie zniechęciły. Pierwszy raz w życiu napiłem się czegoś z procentami w wieku 21 lat, a do dzisiaj pije sporadycznie i tylko w towarzystwie któremu ufam.
@Pentylion: Kiedyś tak myślałem, ale z tego co aktualnie piłem kilka razy nigdy nie miałem agresora czy cos, bardziej się w taką smutną kluche zmieniam.
@Hoisin_Sticky_Ribs nie próbuj nawet tlumaczysz typom którzy nie trzymali za rękę, że inni sie wala aż milo w czasie gdy oni czytaja strategie demograficzne
@Larsberg: Ale jeśli nie masz pracy, to jak chcesz za paliwo płacić? Jak Ci zostanie 100 zł na paliwo to nawet 95 zalejesz tylko trochę. Z ogrzewaniem szczególnie poniżej 0 będzie ciężko. Na zimę lepiej się wstrzymać spróbować jakiś pokój na ten czas do marca\kwietnia ogarnąć, przy tym pracę i wtedy zarobić na jakiś większy samochód gdzie będziesz mógł go przygotować na następną zime
@KRZYSZTOF_DZONG_UN: Wieczna spirala. Teraz te oskarki są średniakami. Za dwa pokolenia będzie rodzić się 25 tysięcy dzieci. Tylko, że albo asfaltowo padżetowe, albo genetycznie wyselekcjonowani polacy.
@Paladyn_28: Zdecydowanie tak, ale też nie widzę w tym nic specjalnie złego. Ona traktuje go jak skarbonkę, on traktuje ją jak inkubator. Oboje dostają coś od siebie i na tym pragmatyzmie świat stoi od tysięcy lat.
Trochę jak kołchoz i areczek nienawidzący Janusza, a jednocześnie niepotrafiący bez niego żyć.
@mirko_anonim: Dla mnie sprawa oczywista. Bardzo często k0biety mają ogromny skrywany żal do męża, że są z nim. Bo był za niski, za brzydki, za biedny, za słaby w łóżku. Te pare lat temu nie widziały tego tak bardzo, a teraz to im uwiera i uważają że to jego wina. Więc chcą go zgnoić, żeby lepiej się poczuć, a chłop to po prostu ma problem że mu za mało razy
@Paladyn_28 też przerabiałem taki okres. Od pół roku ćwiczę boks i to dało mi takiego powera jak nic nigdy wcześniej (farmakologia, dobre nawyki, inne dyscypliny sportowe) Polecam spróbować, koszty znikome, fan
@Paladyn_28: i to jest ten moment, w którym musisz wykrzesać ostatki woli i spróbować zmienić swoje życie - spróbuj wprowadzić dobre nawyki żywieniowe, może jakiś nowy sport/siłownia, czytaj książki. Nie poddawaj się i zawalcz o siebie, marazm tylko będzie się pogłębiać jeżeli nie zdecydujesz o walce dla samego siebie. Pozdrawiam i trzymam kciuki :)