po kilku miesiącach nauczyłem się wreszcie jeździć bez czujników i patrzeć we wszystkie lusterka parkując i obserwuję zamiast czekać aż zapika w sumie z pół roku zajęło żeby przemęczony mózg po trzech psychicznych czarnych argusach się przestawił i auto bardziej zwrotne to super wygodne jednak duże felgi chyba zwiększają promień skrętu
@Miteora: u mnie klasa była podzielona na dwie grupy i zawsze siadali w tych samych rzędach. w rzędzie po lewej stronie dynamiczne julki i trzech oskarków, po prawej julki niedynamiczne, gorzej wyglądające, co się dobrze uczyły, a po środku z racji że nie należeliśmy do żadnej z grup ja i jeszcze jeden chłopak. co ciekawe z dużo gorszym traktowaniem spotkałem się ze strony grupy julek niedynamicznych.
Mam koło z wolnobiegiem na 7 przełożeń, w którym chyba padło łożysko bo pojawił się lekki luz na kole i coś co jakiś czas strzela podczas jazdy nawet jak nie pedałuje
Wymieniłbym to na nowe koło i kasetę na 8 przełożeń. Tylna przerzutka też jest już zużyta, wymieniłbym tego altusa na alivio. Manetkę na 7 przełożeń bym zostawił ale ustawiłbym tak że na
@Teuvo: Jeżeli zablokujesz tylną przerzutkę tak żeby nie wychodziła poza 7 przełożeń na których chcesz jeździć to będzię działać, bo manetka przy zmianie przełożeń niezależnie od jej modelu zawsze przesuwa linkę o tą samą długość.
w sumie z pół roku zajęło żeby przemęczony mózg po trzech psychicznych czarnych argusach się przestawił i auto bardziej zwrotne to super wygodne jednak duże felgi chyba zwiększają promień skrętu