@xandra: W pełni się zgadzam. Niestety jakakolwiek krytyka decyzji o wybuchu powstania (powtarzam - decyzji, nie żołnierzy, cywilów, kobiet, dzieci i mężczyzn, którzy poszli z bronią lub bez na barykady - to są bohaterowie) jest nadal bardzo niepopularna. Sam uważam, że decyzja o wybuchu powstania była skandalem, już 1 sierpnia było jasne, że powstanie się nie uda, a żaden z założonych celów nie zostanie zrealizowany.
Nie jestem osobą, która popierałaby decyzję o wybuchu powstania warszawskiego. Uważam, że była ona zła, o jej skutkach wojskowych, politycznych, gospodarczych nie ma chyba już sensu mówić, nie został spełniony ŻADEN cel wyznaczony przez KG AK. Życie straciło około 200 tysięcy ludzi, ze stolicy zostało niewiele.
Nie wiemy i być może nigdy się nie dowiemy, co naprawdę działo się w KG Armii Krajowej. Sowieckie archiwa pozostają zamknięte, może Rosjanie nigdy ich dla nas
@royaltrux: Przepraszam, ale wypisanie tego wszystkiego byłoby dość trudne. Wypisze nazwiska autorów jeśli to nie problem. Zbigniew S. Siemaszko, T. Strzembosz, Cz. Łuczak, J. Ciechanowski, biografie, wspomnienia Sosnkowskiego, Andersa, opracowania na temat AK w Wielkopolsce i Kresach, teczki z IPN Poznań/Warszawa.
Mówimy o decyzji dowództwa armii, podjęciu walki z przeciwnikiem, którego nie można pokonać. Nie ma tu żadnego sensu, nie udało się uzyskać żadnego z pożądanych celów, powstanie zakończyło się katastrofą. Gdzie jest zasadność?
Chcę podkreślić, że oceniam jedynie decyzję i KG AK, a żołnierze, cywile itd. są bohaterami, przeciętny Warszawiak nie miał szczegółowej wiedzy na temat sytuacji na froncie, tego co działo się na wschodzie, Kresach. KG AK miała.
Byłem trochę czasu z fajnym różowym, ale w którymś momencie zwątpiłem czy to ma sens i powiedziałem żebyśmy zrobili sobie przerwę bo muszę to przemyśleć. Po dwóch tygodniach wątpliwości minęły i mimo że mieliśmy porozmawiać za miesiąc pobiegłem do niej jak stałem.
Strasznie wczoraj zachlałem. Paliłem blanty do piątej rano. Film mi się urwał jak leżałem w rurze. Teraz mnie krzyż n--------a. Trochę się przespałem, ale musiałem wstać rano bo mam obowiązki. Mam dziecko. Niektórzy mówią, że nie można chlać jak się ma dzieci, ale to nieprawda. Można, tylko trzeba wstawać rano.
@AnonimoweMirkoWyznania: zrywasz kontakt calkowicie, poza praca. Na pytanie co u ciebie, co slychac, jakiekolwiek wiadomosci nie odpisujesz albo piszesz, ze nie masz czasu
Zajmij sie soba, sport, ksiazki, silownia, rower,nie siedz w domu i nie zamulaj.
Troche czasu uplynie i Ci przejdzie, badz facet, nie p---a.
Pytanie do ludzi, którzy mieli jakiś kontakt ze zdradą w związku.
Jak to u Was wyglądało? Jak się zorientowaliście, że coś nie gra? No i jaka była jej/jego reakcja, kiedy doszło do konfrontacji? Przyznanie się, krzyk, płacz czy może pójście w zaparte, że jak śmiecie w ogóle posądzać o coś takiego. Były drugie szanse?
U mnie wyglądało to tak, że po jej b. dziwnym zachowaniu, pierwszy i mam nadzieję ostatni raz dobrałem się do
@m_dej: moim zdaniem każdy zasługuje na drugą szansę, ale nigdy na trzecią. w przypadku zdrady jednak to sam nie wiem jak bym się zachował.. pewnie nie byłoby tej drugiej
@zydomasonski_lewak: Szacun, kiedys postapilem podobnie, tyle ze bylismy juz po dwoch czy trzech spotkaniach. Facet podziekowal, napisal kilka dni pozniej, ze w-----l ja z domu, bo juz wczesniej podejrzewal jakis skok w bok.
Facet czy laska, niewazne, zdrada i klamstwem gardze.
@OstatnioNarzekajacy: obstawiam pierwszą opcję, mniej odcinków to więcej kasy na odcinek. Poza tym ludzie od efektów komputerowych są tańsi niż gwiazdy, a to oni robią w znacznej części bitwy.