Cześć. Mam pytanko do osób, które pracują na umowie zlecenie. Czy zgłosiliście się do dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego? Ja mam dylemat bo rzadko choruję, a w moim przypadku by mnie to kosztowało jakoś 130 zł/miesięcznie. Jakie macie zdanie na ten temat? Bo w sumie różnie w życiu bywa, może zdarzyć się jakiś wypadek, operacja i człowiek zostanie bez grosza..
@Roksanos: Oczywiście, pierwsza rzecz zaraz po podpisaniu umowy. W rodzinie miałem przypadek operacji a po niej długotrwałego zwolnienia osoby, która właśnie pracowała na zlecenie z opłacaną dobrowolną składką chorobową. Oplacanie tej składki to również np. pójście na opiekę, świadczenia po zajściu w ciążę i urodzeniu itd.
@KonserwatywnyMocny: jeżeli to wszystko co napisałeś jest prawdą to "im głębiej w las, tym więcej drzew." Nawet ogłoszenia o pracę w stylu "nie wymagamy doświadczenia, wszystkiego nauczymy itp. przesiewają nadesłane aplikacje przez drobne sito". Zawsze można "naściemniać pracą na czarno", tylko to jest dobre "na rok, dwa luki w CV."
@gejuszmapkt: jeżeli piszesz z PL to tak w ogóle spoglądając z perspektywy się nie dziwię - "gloryfikacja dyrdymałów a podwaliny leżą na dnie rowu mariańskiego". Jak tutaj nie mieć co najmniej doła?
Nie zadam Ci już żadnych pytań i nie musisz mi się z niczego tłumaczyć, ale jedynie co mogę Tobie polecić będąc w PL to wyrobienie sobie "swego rodzaju zdrowego dystansu" - obserwować, absolutnie nie brać zbyt głęboko do siebie randomowych opinii, mieć swoje zdanie, to nie wstyd a zaleta, nigdy nie rezygnować ze swoich celów (odradzanie nie zawsze oznacza prawdę, często to zasada "nie będziesz mieć lepiej ode mnie") a ludzie będą
Święta, święta i nareszcie po. Bedzie mozna przysiaść wieczorem przy silent hunterze, odpalic ulubiona muzyke. Pobawić sie normalnie z dzieckiem. Przestaną wreszcie wszyscy traktować mojego dzieciaka jak bezwolna kulkę. Wszystko wróci mniej więcej na swoje tory. Jeszcze tylko 8 h w pociągu i wreszcie koniec tej farsy. Do wielkanocy...
Nie musisz robić nic i nigdzie wbrew sobie "bo tak wypada". Ja stosuję już od dłuższego czasu tę zasadę i wbrew lamentowi czuję się "o wiele zdrowszy".
#praca #pracbaza