Dużo jest głosów że trzeba stabilizacji, że Gula wydaje się być fachowcem i że wymiana trenera tutaj nic nie wniesie. Ja się do tego przychylam. Ale z drugiej strony - na co właściwie czekamy? Widzi ktoś ten mityczny progres, rękę trenera, "układanie" drużyny? Ja tu nie widzę punktu zaczepienia. Trenerzy się zmieniają, piłkarze się zmieniają, ale w grze jesteśmy niezwykle konsekwentni właściwie od kiedy zarząd Marzenki ostatecznie się rypnął. Płakać się chce.
kumba















