@Lucjan_D: "...tylko podnosi swoją godność poprzez czynienie siebie wartościowym dla innych, choćby przez naukę rzeczy tak prozaicznych, jak produkcja domowych konfitur.
Poranny lodzik nie jest podstawą udanego związku, ale poranna grzanka wysmarowana dżemikiem już tak."
Mamy 21 wiek, facet tez moze uczynic siebie bardziej wartosciowym dla innych przez nauke robienia dzemiku, jesli mu na nim zalezy.
Ja tam wole spedzic moj czas na podrozach, w gorach, nauce kolejnego jezyka obcego,
@Lucjan_D: Twoim problemem jest to, ze uwazasz, ze stwarzanie milej atmosfery w domu przez kobiete dla faceta powinno byc priorytetem kobiety. Ale te czasy juz minely.
I sie ciesze ze swojej egoistycznej postawy, dzieki niej znalazlam faceta, ktory pasuje do mnie idealnie. Rownie wyksztalcony, mieszkal w wielu krajach, ambitny, tez lubi podroze oraz ineligentne rozmowy. A nawet jesli nic z tego nie wyjdzie - wole byc sama, niz z kims kto
@Maka_Albarn: Ale co w tym dziwnego, ze kobiety wola kariere i partnerski zwiazek niz uslugiwac mezczyznie? Gdybys byl kobieta chyba tez bys wolal? Zarowno ja jak i wiekszosc moich kolezanek nie jestesmy obecnie w stalych zwiazkach ale zadna z nas sie do tego nie spieszy.
P.S. Nigdy nie pozwolilam, zeby facet za mnie zaplacil na randce. Chyba, ze to byly moje urodziny / walentynki a kolacja byla czescia prezentu.
@vauecki: Kiedys malzenstwo to byl jedyny sposob aby kobieta byla zabezpieczona finansowo. Jesli kobieta czuje sie bardziej szczesliwa zyjac sama, niz uslugujac przegrywowi - to co w tym dziwnego?
@3142042: Zgadzam sie - nie masz szans. Szczegolnie jesli dla Ciebie zona to sluzba. Jeszcze pewnie oczekujesz, ze bedzie pracowala na pelen etat a po powrocie posprzata, ugotuje, wypierze i uprasuje. Obudz sie, to 21 wiek.
@Overblazed:"...nie zbuduje nigdy stałego związku, że będzie nieszczęśliwa i zgorzkniała...". Coraz wiecej kobiet nie uwaza, ze brak zwiazku to nieszczescie. Szczegolnie slyszac o mezczynach takich jak przegrywy i o tym co mowia o kobietach. Coraz wiecej kobiet jest szczesliwa bez partnera/meza.
Nawet ja specjanie sie do tego nie rwe, mam dobra kariere, 15k, grupe dobrych przyjaciol z ktorymi podrozuje. Obecnie podoba mi sie jeden straszy ode mnie o 5 lat
Poranny lodzik nie jest podstawą udanego związku, ale poranna grzanka wysmarowana dżemikiem już tak."
Mamy 21 wiek, facet tez moze uczynic siebie bardziej wartosciowym dla innych przez nauke robienia dzemiku, jesli mu na nim zalezy.
Ja tam wole spedzic moj czas na podrozach, w gorach, nauce kolejnego jezyka obcego,
I sie ciesze ze swojej egoistycznej postawy, dzieki niej znalazlam faceta, ktory pasuje do mnie idealnie. Rownie wyksztalcony, mieszkal w wielu krajach, ambitny, tez lubi podroze oraz ineligentne rozmowy.
A nawet jesli nic z tego nie wyjdzie - wole byc sama, niz z kims kto