Pasta o szamponie
Mirki mam dla was historię, Było to kilka lat temu. Skończył mi się szampon, więc pomyślałem: a tam, wezmę matki, przecież szampon to szampon. Wchodzę pod prysznic, biorę butelkę, leję na rękę i zaczynam się myć. Włosy, twarz, kark, potem już całe ciało. Tylko jedna rzecz mnie zastanawiała coś s
z- 2
- #
- #
- #
- #
- #