uprawiam od paru lat Ashwagandhe sobie. Pierw hobbystycznie ale coś mnie pociągnęło żeby spróbować wejść na rynek z produktem. Trochę było zabawy ale udało się i mam oficjalnie ekstrakt z ashwagandhy uprawianej na naszej ziemi. W związku z tym chciałem zorganizować #rozdajo dla chętnych przetestować. Czysty ekstrakt bez dodatków (jedynie odrobina alkoholu) przebadany i zarejestrowany. Zapraszam do plusowania, a losowanie zrobimy jutro (14.02) o 17.
@Kaniowy666: badań jest dużo i przeczytać można wiele ale takie najczęstsze skutki o których mówili mi ludzie jak lokalnie rozprowadziłem jej troche to poprawa snu, jak ktoś wybudza się często w nocy to pomaga przespać ładnie. Sprawdzaliśmy to na zegarku i faktycznie wydłuża tą głęboką fazę snu. Też często ludzie mówili, że są dużo spokojniejsi po jakimś tam czasie picia. Regeneracyjnie też dobrze działa, to akurat na sobie mam sprawdzone.
@Camaxtle: moim zdaniem Dania zabezpieczyła się przed nadużywaniem produktów przez ludzi, czy to dobry ruch to nie wiem. ja jestem zwolennikiem ziół ale nie neguję medycyny konwencjonalnej. Troche uważam, ze za duzo leków jako społeczeństwo jemy. Wracając do Dani, oni oparli sie mocno na wpływ na tarczyce i faktycznie są takie badania ale to też uważam kwestia edukacji jak i kiedy to zażywać, bo obowiązek mamy zawierać info o tym,
@RamtamtamSi: ja robię 1,8mg witanoloidów w 1ml. Dodam, że robię to ze świeżego korzenia i te wszystkie tabletkowane co mają zadeklarowane 10mg w porcji nie mają podjazdu jeśli chodzi o działanie. Dlatego tez mam taką teorię, że tu nie do końca chodzi o te witaloidy tylko jeszcze nie doszedłem do tego na co badania robić żeby mieć porównanie do tych rynkowych
@maniok: tak też robię. Do GIS jak zgłaszam produkt to muszę im dostarczyć badania na zawartość składników bo mamy w europie normy których nie można przekraczać
@maniok: ja to robiłem pierwszy raz także nie wiem do końca czy co roku muszę powtarzać ale nawet jak takie testowe lataa robiłem to badałem sobie zawartość. Przypuszczam, że co roku bo do praca na żywej roślinie i te zawartości mogą sie różnić
@RamtamtamSi: to jest zależne od organizmu. Niektórzy czują efekty po pierwszej dawce, a nie którzy nie czują większych efektów wcale. Te sny to w sumie główny efekt uboczny jej działania ale z tego co czytałem właśnie jest on uwarunkowany tym, że wydłuża nam się głęboka faza snu w której to właśnie śnimy dlatego takie odczucia. Także w sumie coś tam odczułeś jej efektów. Co do innych namacalnych to można zaliczyć
Ja mam doświadczenie tylko ze snami i zmęczeniem po nich. Z opowieści jakie słyszałem a negatywnych skutkach to niepokój, problem z żołądkiem czy bóle głowy. Czytałem też, że przy normalnym stosowaniu może podbić teścia ale jak ktoś przesadzi i bardzo długo bierze bez przerw to może zadziałać wręcz odwrotnie i jak się nie mylę to podbić estradiol ale nie ma pewności. Kiedyś jak jeszcze szlugi paliłem to miałem mocno bóle głowy przy
@Camaxtle: dla mnie to co opisujesz to jest trochę ludzka głupota, a nie kwestią stricte jakiegoś specyfiku. Jak dla mnie jest to suplementy diety co za tym idzie ma być dodatkiem, a nie podstawą, a czesto niestety tak jest, ze ludzie przeczytaja o jakies wlasciwosci i pakują w siebie byle wiecej. Kolejna kwestia, jeżeli czujesz się dość optymalnie i gdzieś tam chcesz minimalnie dodać sobie jakiegoś suplementu to nie powinno
uprawiam od paru lat Ashwagandhe sobie. Pierw hobbystycznie ale coś mnie pociągnęło żeby spróbować wejść na rynek z produktem. Trochę było zabawy ale udało się i mam oficjalnie ekstrakt z ashwagandhy uprawianej na naszej ziemi. W związku z tym chciałem zorganizować #rozdajo dla chętnych przetestować. Czysty ekstrakt bez dodatków (jedynie odrobina alkoholu) przebadany i zarejestrowany.
Zapraszam do plusowania, a losowanie zrobimy jutro (14.02) o 17.
źródło: 1000021988
Pobierzźródło: image
Pobierz