@komornik345 Nie wrzucajmy wszystkich do jednego wora, to że Gasly czy Kwyat nie ogarnęli nie oznacza, że każdy kierowca musi 2 lata siedzieć w ogonie. Popatrz chociażby na takiego Hamiltona w 2007 czy kochanego w Polsce Żaka Wilnewa w 96' obaj debiutanci, obaj w najlepszych autach i na dzień dobry wygrywali
Ciekawy jestem Waszej opinii na ten temat, uwzględniłem kierowców tylko kierowców, którzy po 1975 mieli tylko jeden tytuł. Wychodzę z założenia, że nie da się zdobyć większej ilości tytułów przypadkiem (oraz wyjąłem Mansella, ale to limity odpowiedzi)