@John_S: "- Odszedłem z Wotore, bo miałem zupełnie inną wizję na rozwój kolejnych widowisk. Wsłuchałem się w głos kibiców, dlatego rozważałem wykluczenie parteru oraz zamknięcie areny. Moja propozycja nie wszystkim się spodobała. Oprócz tego brakowało rąk do pracy, by skalować wspólne przedsięwzięcie. Zaproponowałem, że przejmę wszystkie zadania w zamian za większościowe udziały. Dogadałem się tylko z "Jancolem" (Janusz Obcowski, współwłaściciel Wotore - przyp. red.). Reszta kręciła nosem - tłumaczy." Coś
@John_S: Szyszka nie był jakoś mega rozpoznawalnym trenerem w środowisku MMA. Jego największy sukces trenerski jaki pamiętam to "wygrana" jego zawodnika z Kijańczukiem na FENIE. Myślę, że większość zna go dzięki freakom.