Frajerska Małpa pojechała na bazar po mięso na grilla (mimo że wcześniej był w markecie) Oczywiście została tylko wolowino-muszyna którą zakupił. Oczywiście na grilla jej nie wziął tylko jak zwykle przylazł z pustymi rękami. Małpa to jest małpa #raportzpanstwasrodka
gangrenek












