O tej porze wszystkie neuroprzekaźniki mam na maksymalnych obrotach i czuję wystrzał motywacji, a ludzie starają się to stłumić żebym poszedł spać, bo inaczej skatują i oplują mnie, że jestem nierobem i nie mam sił pracować. A pracując na nocki to szkoda marnować dobrego nastroju na pracę. #przegryw
Tagowy katolik pisał do mnie na priv wymieniliśmy pare miłych zdań po czym po kilku minutach dał mnie na czarno i pisze pseudoagresywne wpisy o mnie w zarzucie, że się masturbuję, słucham dziwnej muzyki i jestem grzesznikiem, będac miłym, a tak naprawdę według niego jestem złym człowiekiem. Atakuje losowe osoby i jest niestabiliny emocjonalnie, ma myśli ksobne i wydaje mu się, że ludzie nawiązują do niego we wpisach (nigdy tego nie zrobiłem)
Po tym 2godzinnym śnie to nie czuję potrzeby snu, a już jest północ, a o 6 muszę wstać. Będzie kompromitacja w pracy jak znowu przyjdę po 1 godzina i 32 minuty snu. #przegryw
@kxsq: W sumie to podobnie. Mój kręgosłup moralny i wartości tylko zmieniają jest od stabilności mojej psychiki i emocji. Rok temu zaprzeczałbym sam sobie. Umysł to ja mam jeszcze nastoletni podkręcony przez problemy z psychiką, ale leki mi to stabilizują.
@Netanstachu: Liceum mi najbardziej zniszczyło psychikę, a nieudane próby studiowania to tylko zapieczętowały. Ja studniówki nie miałem organizowanej, bo była pandemia i obostrzenia, ale za to na półmetek nie poszedłem i klasa na złe robiła, że tam kilka osób nie poszła i presję wywierali, bym się ośmieszał i prosił o pójście tam jakąś dziewczynę (Katechetka na religii i dziewczyny z klasy. To była jedna z moich większych kompromitacji.) Po tych
źródło: 1000026946
Pobierzźródło: Zrzut ekranu (63)
Pobierz