Kiedy byłem małym chłopcem, pojechałem do babci na wieś. Strasznie się nudziłem, grzebałem kijem w piasku i rzucałem kamieniami do stawu.
Nagle poczułem, że ktoś się na mnie patrzy. Moja babcia stała przed wejściem do obory i przywoływała mnie gestem dłoni. Kiedy do niej poszedłem, powiedziała:
- Anon, nadejdzie kiedyś dzień, kiedy napiszesz post na mirko, a setki osób stracą czas na przezytanie go do końca.
Dziś
Nagle poczułem, że ktoś się na mnie patrzy. Moja babcia stała przed wejściem do obory i przywoływała mnie gestem dłoni. Kiedy do niej poszedłem, powiedziała:
- Anon, nadejdzie kiedyś dzień, kiedy napiszesz post na mirko, a setki osób stracą czas na przezytanie go do końca.
Dziś





I nie zapowiada się, żeby było lepiej, Ukraińcy cały czas pilnują żeby rafinerie co mają nie działać - nie działały.
Zaraz skończą się zapasy strategiczne (1,7 mln ton paliwa, które są zużywane od końca czerwca) i będzie jeszcze gorzej.
Przecież to jest absolutna kompromitacja kacapstanu.
#ukraina #wojna #rosja
źródło: Zrzut ekranu 2026-08-25 170438
Pobierz