@JanNaj358: auuuuu Tu żartobliwie napiszę "sen jest dla słabych" A tak serio od 17 dnia wczorajszego na nogach. Muszę wytrzymać do maks 20/22 i paść. Inaczej bezsenność po nocnych zmianach gwarantowana
Nie mogę spać bo dalej mam w głowie ojca alkoholika przez którego nie mogłem spać spokojnie za dzieciaka. Śpię po 2/3 godziny na dobę od 20 lat, a od 12 grudnia 2024 nie byłem na dworze. Jestem poschizowany 24/h wydaje mi się że wszędzie poza moim pokojem czeka na mnie niebezpieczeństwo. Nie umiem już praktycznie mówić, jedyne słowo jakie używam to "dzieki" gdy dostawca przywiezie mi zakupy. Gdybym miał teraz wyjść z
Od nowego roku miała być dieta, a przez cały styczeń objadałem się jak prosiak.
Więc od jutra dieta 2000kcal na dzień. Nie mam planu czy posiłków. Po prostu nie będę przekraczał tych 2000 kalorii, a czasami będę starał się to zaniżać.
Wszystko co będę jadł widoczne będzię w moich wpisach. Mam nadzieję, że się uda.
Życie każdego człowieka toczy się naprzód, a moje jakby stanęło w miejscu. Nic na mnie nie czeka, a wszystko prowadzi do coraz większego cierpienia. Każdy dzień jest kolejnym rozczarowaniem i potwierdzeniem tego, że jestem nic niewartym śmieciem. Wina leży całkowicie we mnie, bo jestem beznadziejny i nie umiem nic z tym zrobić. Wpadłem w szczelinę, z której już nigdy nie wyjdę. Czeka mnie powolne umieranie, a organizm naiwnie będzie walczył do końca,
Nic na mnie nie czeka, a wszystko prowadzi do coraz większego cierpienia. Każdy dzień jest kolejnym rozczarowaniem i potwierdzeniem tego, że jestem nic niewartym śmieciem.
ide spaź se
dobłanoc
Tu żartobliwie napiszę "sen jest dla słabych"
A tak serio od 17 dnia wczorajszego na nogach. Muszę wytrzymać do maks 20/22 i paść. Inaczej bezsenność po nocnych zmianach gwarantowana