#rozowepaski #niebieskiepaski #zwiazki #tfwnogf #pytanie Witam mirki. Myślę że ostatnio byłem blisko żeby wyjść z #tfwnogf, jednakże chyba wszystko #!$%@?łem, nie wiem, pozwólcie mi to opisać i powiedzcie mi czy jest jeszcze dla mnie nadzieja... :/
Chodzi o koleżankę z pracy. Kilka miesięcy temu zaczęła do mnie zagadywać, pisać, umawiać się na spotkania itp. Na początku nie ogarnąłem o co może chodzić. Wiecie, nigdy nie miałem dziewczyny i w sumie nie
@Sidey: No właśnie robiłem takie rzeczy, bo już w sumie 4 razy postanowiłem że z niej zrezygnuję. I po każdej takiej akcji rzeczywiście ona więcej pisała i zagadywała, ale wtedy znowu zaczynało mi na niej zależeć i po jakimś czasie znowu przygasało. Ehh, trudne są te kobiety.
@kapec1: @kruszyn1: No właśnie też tak myślałem i dlatego ją olewałem czasami. Ale zastanawia mnie jedno, dlaczego, skoro ona widzi że mi ewidentnie zależy, robi czasami takie akcje że się spotka i zaprasza np. na imprezę żeby potańczyć, a po tym proponuje mi że będzie moją osobistą nauczycielką tańca bo jeszcze muszę się podszkolić? No kurde, takie akcje bolą jeżeli później nie daje się na nic zaprosić...
@chwila: No właśnie tutaj #!$%@?łem na początku bo mogłem być bardziej odważny... A co do powiedzenia jej, to myślę że ona to wyczuła bo było naprawdę dużo różnych rozmów z podtekstami, na pewno wyczaiła o co mi chodzi. Zwłaszcza, że kilka miesięcy temu gdy zakochał się w niej mój jeden kumpel, to jak ona wyczaiła to sama szybko i wzięła go na rozmowę i szczerze mu powiedziała że nic z tego
@Dawidinho8: Dzięki za fajną odpowiedź. Kurde, jednak mimo wszystko takie zlanie zupełne będzie bardzo ciężkie, ale chyba muszę tego próbować bo na serio teraz czuję się #!$%@? emocjonalnie bo już zupełnie nie wiem o co może jej chodzić, raz tak a na drugi dzień nie. A co do all-in, to dopiero będzie trudne...
@superloginbulwo: Co do zapytania wprost, kurde nie wiem czy dałbym radę to ogarnąć. Bo naprawdę kilka razy na drugi dzień po jakimś fajnym spotkaniu, gdy byłem już zdecydowany i pewny siebie że jej powiem, to przez tydzień nie mogłem jej na nic zaprosić bo ciągle była zajęta, a w pracy nie powinienem chyba robić takich rzeczy?
@chwila: Tylko ja ją chciałem kilka razy zaprosić, to ona zawsze jest zajęta. I to mi też dawało dużo do myślenia, bo ona miała naprawdę racjonalne powody do odmowy (a to udzielała korków, a to jedzie do domu, a to ma projekt do napisania na drugi dzień). Ale z drugiej strony myślę, że gdyby jej naprawdę zależało to znalazłaby przecież czas żeby się spotkać, nie wiem zrezygnowałaby z czegoś? A może
@superloginbulwo: Ok, więc jeszcze jedna rzecz. Bo generalnie to zdarza nam się spotkać w 2 rodzajach spotkań - czasami jest to jakieś lajtowe pójście na obiad na miasto, a czasami (to rzadziej ale zdarza się) jest to spotkanie się w 2 osoby u mnie albo u niej i np. gotowanie i oglądanie filmu itp. Jakbym chciał jej to powiedzieć, to czy na takim spotkaniu na obiedzie w barze jest ok, czy
@superloginbulwo: @Dawidinho8: @chwila: @quizonmyface: @kapec1: @CebulowyJoe: @wtf24: @Sidey: W sumie dziękuję wszystkim za odpowiedzi, szczerze to nie spodziewałem się że będą takie dojrzałe, a raczej że większość to będą heheszki. Z tego co widzę to mężczyźni radzą mi żeby ją trochę zlać, a kobiety żeby mówić jej wprost... Kurde, i naprawdę chciałbym jej to powiedzieć wprost, tylko ostatnio nie mogę jej zaprosić tak jakbym
Witam mirki.
Myślę że ostatnio byłem blisko żeby wyjść z #tfwnogf, jednakże chyba wszystko #!$%@?łem, nie wiem, pozwólcie mi to opisać i powiedzcie mi czy jest jeszcze dla mnie nadzieja... :/
Chodzi o koleżankę z pracy. Kilka miesięcy temu zaczęła do mnie zagadywać, pisać, umawiać się na spotkania itp. Na początku nie ogarnąłem o co może chodzić. Wiecie, nigdy nie miałem dziewczyny i w sumie nie
Ehh, trudne są te kobiety.
No kurde, takie akcje bolą jeżeli później nie daje się na nic zaprosić...
A co do powiedzenia jej, to myślę że ona to wyczuła bo było naprawdę dużo różnych rozmów z podtekstami, na pewno wyczaiła o co mi chodzi. Zwłaszcza, że kilka miesięcy temu gdy zakochał się w niej mój jeden kumpel, to jak ona wyczaiła to sama szybko i wzięła go na rozmowę i szczerze mu powiedziała że nic z tego
A co do all-in, to dopiero będzie trudne...
A może
Jakbym chciał jej to powiedzieć, to czy na takim spotkaniu na obiedzie w barze jest ok, czy
W sumie dziękuję wszystkim za odpowiedzi, szczerze to nie spodziewałem się że będą takie dojrzałe, a raczej że większość to będą heheszki.
Z tego co widzę to mężczyźni radzą mi żeby ją trochę zlać, a kobiety żeby mówić jej wprost...
Kurde, i naprawdę chciałbym jej to powiedzieć wprost, tylko ostatnio nie mogę jej zaprosić tak jakbym